Chcą REALnych podwyżek pensji
„Prezes do roboty za tysiąc złotych”, „Ciężka praca, niska płaca” – skandowało kilkudziesięciu pracowników hipermarketów Real, którzy z całego kraju zjechali do stolicy.
Transparenty z logo „Solidarności”, gwizdy i okrzyki miały skłonić prezesa firmy do wyjścia z biurowca w al. Krakowskiej i negocjacji z pracownikami.
– Pracuję na trzy czwarte etatu, na rękę mam 700 zł, to najniższa krajowa – mówiła Iwona Iwaniak, kasjerka z Sosnowca. – Nie da się za to wyżywić rodziny.
Pracownicy hipermarketów skarżą się, że muszą pracować po godzinach i dźwigać ciężary.
– Ciągniemy wózki z towarem ważące kilkaset kilogramów, niszczymy sobie zdrowie. W blaszanych sklepach, w których pracujemy, jest 40 stopni Celsjusza. Trudno to wszystko znieść – dodaje pan Tomasz z Górnego Śląska.
Czego domagają się protestujący? – Wzrostu płacy zasadniczej o 500 zł, poprawy warunków pracy i przestrzegania prawa do zrzeszania się w związki zawodowe – wylicza Waldemar Dubiński z mazowieckiej „Solidarności”.Delegacja związkowców przekazała petycję z żądaniami członkowi zarządu Real Polska Tomaszowi Kiewiszowi.
– Pan Kiewisz nie chciał rozmawiać o podwyżkach, bo uważa, że dobrze zarabiamy – relacjonuje Grażyna Byczyńska.
Dla sieci Real wczorajszy protest jest nieuzasadniony. – Wynagrodzenia rosną w tempie znacznie wyższym od przeciętnej w kraju, w zeszłym roku średnio o 35 proc. – mówi rzecznik sieci Agnieszka Łukiewicz-Stachera. Zdaniem przedstawicieli Reala, osoby zatrudnione na najniższych stanowiskach, np. przy rozkładaniu towaru na półkach, zarabiają ok. 1,8 tys. zł.
Po godzinnej pikiecie związkowcy weszli do sklepu w al. Krakowskiej i koszykami blokowali kasy. Rozdawali też ulotki ze swoimi żądaniami. Jeśli zarząd ich nie spełni, zapowiadają, że zaostrzą protest.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
