Pięć dni jarmarku i teatru zaangażowanego
Tegoroczna Sztuka Ulicy przyniosła zaledwie kilka dobrych przedstawień. Najczęściej były one interpretacjami wybitnych dzieł literackich
Mocnym akcentem był poniedziałkowy spektakl „H of D“ poznańskiej grupy Biuro Podróży. To pełna wściekłości i anarchistycznej rozróby współczesna adaptacja „Jądra ciemności“ Josepha Conrada w reżyserii Pawła Szkotaka. Reżyser pokazuje świat, w którym rodzi się nowy apartheid, z wyraźną linią podziału na bogatych, sytych, szczęśliwych oraz głodnych, kryjących się w zaułkach miast, nędzarzy. Kiedy ci ostatni wychodzą z kryjówek, pokazują swą siłę i determinację, świat drży w posadach. Nie pomagają nawet oddziały cyborgów wyposażonych w nowoczesną broń. Tylko na chwilę przywracają ład. Mroczna, katastroficzna wizja przyszłości angażowała emocje i w dynamicznym tempie prowadziła do finału, w którym dał się słyszeć krzyk „Zgroza, zgroza, zgroza“. Jeden z widzów nie wytrzymał tego napięcia. Kiedy aktor wcielający się w rolę bezdomnego zaczął go poszturchiwać bełkocząc coś pod nosem, chłopak popchnął go mocno i uciekł. Oto siła przedstawień Biura Podróży.
W zupełnie innej, bajkowej i jarmarcznej scenerii objawił się tego wieczoru petersburski zespół „Wędrujące lalki pana Pezo“. W pozornie lekkim tonie przedstawił naiwną historyjkę o cyrkowej trupie zdominowanej przez właściciela, tresera lwów. Używając skromnych środków, wyczarował cyrkowy słodko-gorzki klimat. Były przerysowane popisy akrobatów, baloniki, wata cukrowa, klauny. Był też treserski bat, który przypominał, że za wesołymi popisami kryje się dramat. Śmiech, który towarzyszył każdemu gagowi komediantów, ucichł zupełnie, gdy pojawiło się nadnaturalnej wielkości monstrum zakute w łańcuchy. Metafora była czytelna.
Festiwal zakończył wielki, rozbuchany spektakl „Quixotage“ krakowskiego Teatru KTO. Dokonana przez reżysera Jerzego Zonia współczesna interpretacja postaci Don Kichota ma dużo uroku. Nie można jej też odmówić widowiskowości.
Szkoda jedynie, że brak pomysłu na bohatera trzeba było zagłuszyć wielką liczbą rekwizytów i efektów pirotechnicznych. Ale widzowie i tak przyjęli „Quixotage“ z entuzjazmem. Brawa dla zespołu długo nie cichły.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
