r e k l a m a

Woda dla stolicy

Maciej Miłosz 02-07-2008, ostatnia aktualizacja 03-07-2008 17:00

W gorące dni na stołeczne ulice wyjedzie beczkowóz z zimną wodą. Wodociągowcy chcą w ten sposób pomóc warszawiakom przeżyć upały i przekonać ich, że kranówka jest smaczna.

autor zdjęcia: Kamiński Jakub
źródło: Fotorzepa

Ten beczkowóz to taki wielki saturator – śmieją się warszawiacy, którzy pamiętają te urządzenia. Jeszcze w latach 80. XX w. po stołecznych ulicach krążyły wózki, z których za drobną opłatą można się było napić wody z sokiem. Saturatory słynęły z tego, że mycie szklanek nie stało tam na najwyższym poziomie, dlatego popularnie nazywano je „gruźliczankami”.

– Beczkowóz to nie saturator – zapewnia Bartosz Milczarczyk z Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. – My nie pobieramy pieniędzy. No i woda jest znakomitej jakości, badamy ją dwa razy i podajemy w jednorazowych kubeczkach.

Akcja MPWiK „Woda dla Warszawy“ ruszyła wczoraj, ale próby trwały już od dwóch tygodni. Beczkowozy będą wyjeżdżać codziennie – oprócz czwartków – chyba, że meteorolodzy zapowiedzą deszcz, albo o godz. 8 rano temperatura powietrza będzie niższa niż dziesięć stopni C.

Wczoraj zimna woda bardzo się turystom przydała. – Znakomicie chłodzi – zachwalali Łukasz i Jola, turyści z Chorzowa, którzy na beczkowóz natknęli się na Rynku Nowego Miasta.

– Pomysł bardzo sympatyczny – wtórowała im poznanianka Magdalena Klichowska. – Na początku myślałam, że ciężarówka stoi tu z powodu jakiejś awarii. Dopiero gdy zobaczyłam ludzi z plastikowymi kubeczkami, zorientowałam się, o co chodzi.

Woda będzie czerpana z ujęcia w Radości. – Taka sama płynie w kranach – mówi Milczarczyk. Chcemy przekonać warszawiaków, że jest naprawdę dobra. To dopiero pierwszy rok akcji, ale chcemy, żeby za jakiś czas nasze beczkowozy stały się jednym z letnich symboli Warszawy.

Gdzie można napić się wody z beczkowozu? Od piątku do wtorku w godz. 0d 11 do 18 ciężarówka stoi na rogu Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej. W środy pojazd z wodą staje na Nowym Mieście.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy