Budowlańcy: będziemy pracować tylko za dnia
Czy to już koniec gehenny mieszkańców sąsiadujących z budową apartamentowca przy Grzybowskiej 4? Budowlańcy obiecują, że będą przestrzegać ciszy nocnej.
Sprawę opisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Sąsiedzi inwestycji przy Grzybowskiej poskarżyli się nam, że od marca roboty przy apartamentowcu trwają także w nocy. Według nich, średnio trzy razy w tygodniu na teren budowy wjeżdżał ciężki sprzęt. Zdarzało się, że prace przedłużały się nawet do północy.
– Policja i straż miejska przyjeżdżały na nasze wezwania kilka razy w tygodniu. Ale nawet gdy policja nałożyła w ciągu nocy sześć mandatów po 200 zł, to cóż to znaczy dla tak dużej firmy jak Warbud – mówi sąsiad inwestycji Andrzej Kuderski.
Hałas zmusił mieszkańców okolicznych bloków do działania. Pierwsza spontaniczna akcja odbyła się dwa tygodnie temu. Wówczas kilkudziesięciu lokatorów pobliskich bloków nie wpuściło na teren budowy betoniarek. Udało się jednorazowo wstrzymać nocne prace.
W ubiegły wtorek zrozpaczeni mieszkańcy zorganizowali protest pod ogrodzeniem budowy. Zbierali podpisy pod pismami do firm Warbud – wykonawcy apartamentowca – oraz Dom Development, który jest inwestorem.– Interweniowałem w obydwu firmach przez dwa miesiące.
Niestety, bezskutecznie – mówi Krzysztof Wasążnik.
Dopiero po naszym tekście starania mieszkańców przyniosły efekt. – Otrzymaliśmy pismo z przeprosinami od firmy Dom Development – cieszy się Monika Mężyńska, jedna z okolicznych mieszkanek.
Inwestor zdyscyplinował wykonawcę i zażądał przedstawienia harmonogramu prac na najbliższy czas.
– Liczymy, że w przyszłości roboty w godzinach nocnych na budowie zostaną całkowicie wyeliminowane, a mieszkający tam ludzie nie będą mieli powodów do niezadowolenia – czytamy w piśmie, jakie Dom Development przesłał do Warbudu.
– Na razie dotrzymują słowa i nie hałasują w nocy. Wszyscy mamy nadzieję, że tak już zostanie – opowiadają nam mieszkańcy. – Czasem tylko zaczynają pracować o godz. 5.30, ale i tak jest o niebo lepiej niż wcześniej.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
