Złodzieje oddali sferę Kopernika
Dzień po kradzieży odnalazła się sfera armilarna z pomnika na Krakowskim Przedmieściu. Ale wciąż nie wiadomo, kto ją zabrał z ręki astronoma Skradziony element podrzucono rano pod drzwi Polskiej Pracowni Konserwacji Zabytków na Solcu.
– To jest kula Kopernika – powiedział młody chłopak jednemu z pracowników i zostawił foliową torbę. – Na sferze jest tylko pęknięcie – mówi Marek Barański, dyrektor PPKZ. Dodaje, że na szczęście nie została oderwana wraz z ręką astronoma.
Sfera waży ok. dziesięciu kg. Jest wykonana z brązu. Do lewej ręki Kopernika przymocowana była śrubą, którą wyłamano. Znajdowała się na wysokości ok. sześciu metrów.
– Na pomnik łatwo wejść, bo są przy nim stopnie – mówi Ewa Nekanda-Trepka, stołeczny konserwator zabytków. – Dobrze, że barbarzyńcy nie wrzucili jej do wody, śmietnika lub nie zakopali – dodała.Nekanda-Trepka uważa, że kula odnalazła się tak szybko dzięki nagłośnieniu sprawy. Złodzieje nie mogli już sprzedać jej na złom. W punkcie skupu dostaliby za nią 130 zł, bo stawka za kg brązu to 13 zł. W ciągu miesiąca sfera ma zostać odrestaurowana i powinna wrócić do Kopernika.
Skwer, na którym stoi pomnik, nie jest monitorowany. – Zastanawiamy się teraz nad lepszą ochroną pomników. Tam, gdzie będzie to możliwe, zainstalujemy kamery – zapowiada Tadeusz Grzybowski, wicedyrektor miejskiego Biura Bezpieczeństwa. W stolicy jest 460 kamer, a w tym roku przybędą 42 kolejne.
Dyrektor dodaje, że na razie w miejscach z pomnikami częściej pojawiać się będą patrole policji czy straży miejskiej. Policja nadal prowadzi śledztwo w sprawie kradzieży kuli.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook