r e k l a m a

Zmarł górnik uwięziony pod skałami w kopalni "Mysłowice"

mk 04-07-2008, ostatnia aktualizacja 04-07-2008 15:01

Uwięziony pod skałami kopalni "Mysłowice" 25-letni górnik nie żyje. W nocy z czwartku na piątek, obrywające się skały stropowe przysypały mężczyznę. Do wypadku doszło przy ścianie wydobywczej dopiero przygotowywanej do uruchomienia.

autor zdjęcia: Guz Rafał
źródło: Fotorzepa

Aby dostać się do uwięzionego mężczyzny zastępy ratownicze przedzierały się przez skalne odłamki, które przysypały chodnik. Jak powiedział główny inżynier bhp i szkoleń w kopalni, Grzegorz Pelon, skały stropowe oberwały się na odcinku ok. 10 metrów. W tym rejonie pracowało pięć osób; czterej górnicy uciekli przed zawałem - mężczyznom nic się nie stało.

- Do wypadku doszło ok. 3.30 w nocy. Grupa górników zbroiła ścianę wydobywczą 500 metrów pod ziemią. W pewnym momencie doszło do oberwania skał stropowych - powiedziała rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) w Katowicach, Edyta Tomaszewska.

W akcji ratowniczej uczestniczył cztery zastępy ratowników górniczych, wkrótce dołączył do nich piąty. Wydobycie węgla w kopalni odbywa się bez zakłóceń.

Kopalnia "Mysłowice" jest jednym z tzw. ruchów górniczych kopalni "Mysłowice-Wesoła", powstałej kilka lat temu z dwóch samodzielnych wcześniej kopalń.

TVN 24