Sarkozy jednak pojedzie na otwarcie igrzysk
Prezydent Francji Nicolas Sarkozy weźmie udział w uroczystości otwarcia letnich igrzysk olimpijskich w Pekinie - poinformowały francuskie media. Udział prezydenta w inauguracji igrzysk będzie policzkiem dla dysydentów walczących o demokrację w Chinach - twierdzą obrońcy praw człowieka.
- Dla chińskich dysydentów to jak nóż w plecy - powiedział we francuskiej telewizji i-Tele szef organizacji Reporterzy bez Granic Robert Menard.
Dodał, że "wszyscy oczekiwali od Francji czegoś zupełnie innego".
Pałac Elizejski odmówił skomentowania doniesień radia RMC i telewizji BFM. Poinformowano jedynie, że oficjalny komunikat w sprawie planów prezydenta zostanie wydany w przyszłym tygodniu.
Sarkozy powiedział w zeszłym roku, że chciałby pojechać na inaugurację olimpiady w Pekinie. Jednak po wybuchu w marcu krwawych zamieszek antychińskich w Tybecie, prezydent Francji wstrzymał się z podjęciem decyzji.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
