r e k l a m a

Trudny start euroobligacji

Izabela Kraj 04-07-2008, ostatnia aktualizacja 06-07-2008 08:18

Warszawa ma problem z emisją euroobligacji. Ratusz nie wyklucza, że aby obniżyć koszt zdobycia miliardów na inwestycje, założy spółkę za granicą.

autor: Gardziński Robert
źródło: Fotorzepa

Na to, w jaki sposób stolica poradzi sobie z wprowadzeniem euroobligacji i ominięciem raf Ministerstwa Finansów, patrzą z uwagą inne duże miasta Polski. Czekają na przetarcie szlaku.

Warszawscy urzędnicy – prekursorzy przy pomocy kancelarii prawnej Allen & Overy szykują w tym roku dziesięcioletnie obligacje za miliard złotych (ze stałym oprocentowaniem). Już w czerwcu ratusz byłby gotowy do ich emisji, gdyby minister finansów zwolnił miasto z podatku dochodowego i odsetek od obligacji wykupywanych przez tzw. nierezydentów (chodzi o tzw. withholding tax).

Skarb Państwa przy emisji swoich papierów takiego podatku nie płaci. I ratusz liczył, że wyemituje obligacje na podobnie korzystnych warunkach. Ale resort dyplomatycznie milczy. I najprawdopodobniej zgody na zwolnienie z opłat nie da, bo to o ok. 5 mln zł rocznie mniej w państwowej kasie. Ministrowie kalkulują też, że na stolicy by się nie skończyło – o ulgę zabiegałyby kolejne samorządy.

– Skoro nie mamy odpowiedzi ministra finansów, nie możemy decydować się na obligacje, z których mielibyśmy mniej niż rząd z krajowych. Musimy więc przygotować wyjście alternatywne, dotąd niestosowane przez samorządy w Polsce – mówi szef Biura Polityki Długu w ratuszu Marcin Murawski.

Ta alternatywa to utworzenie w którymś z państw Unii Europejskiej spółki celowej do emisji obligacji. Pozwoliłoby to zaproponować inwestorom warunki podobne jak w przypadku papierów Skarbu Państwa. Dotąd taki manewr stosowały tylko wielkie spółki typu PKN Orlen. Nigdy samorząd. W jakim kraju znalazłaby się siedziba spółki? W takim, który dopuszcza zwolnienia podatkowe od emisji i nie wymaga płacenia podatku od dochodów z euroobligacji. – Ważny jest tylko mechanizm, jaki musimy zastosować, by obniżyć koszt obsługi długu i z obligacji ściągnąć jak najwięcej – tłumaczy wicedyrektor biura Arkadiusz Kamiński. – I żeby było jasne, nie będzie to spółka z prezesami, a dostępny na rynku finansowym mechanizm o charakterze bezosobowym. Tzw. spółka specjalnego przeznaczenia – mówi Kamiński.

W przyszłym tygodniu ratusz zaproponuje Radzie Warszawy uchwałę, która pozwoli powołać taką spółkę. Nazwa: Bonds of the City of Warsaw (Obligacje miasta Warszawy). Wstępne koszty: kapitał minimum 80 tys. złotych.

Warszawscy finansiści zastrzegają, że spółka za granicą to tylko „wyjście awaryjne“. – Gdybyśmy dostali zgodę resortu na ulgę, uchwała ląduje w szufladzie – stwierdza dyrektor Murawski.

Opinie Czytelników

shaq-u: Czyli obywatela ma szukać raju podatkowego gdzieś zagranicą. Płacić ok. 5% podatków i mieć w d... palantów polityków i stada urzędasów. Kiedyś sam tak zrobię. Jak fajnie pomarzyć, można odzyskać kilka tysięcy miesięcznie, nie płacą na pensję dla biurw. Tylko kto i dlaczego tworzy takie absurdalne systemy składkowo-podatkowe? Po co? Dalej wybierajmy popisy sld, psl i inne gówienka. Trzeba zrozumieć że demokracja w Polsce to nie jest najlepszy pomysł. Ale nam do tego jeszcze daleka droga.

Avanti: Bardzo cwana Hania - ładny (?) przykład dla innych miast i …, jaki edukacyjny dla obywateli, aby poszukali takich państw, gdzie nie ma podatków (sic!). O zgrozo!, co za przykład idzie z góry - wstyd!

xyz: Hmm… Ciekawie kombinują. Za to postawa tzw. Skarbu Państwa, czyli nieudolnych palantów z Ministerstwa zapewne Skarbu Państwa, woła o pomstę do nieba.

P: “I najprawdopodobniej zgody na zwolnienie z opłat nie da, bo to o ok. 5 mln zł rocznie mniej w państwowej kasie.” - jakie mniej, jak nie wyemitują tych obligacji do skarb państwa tez nic nie zarobi!!!

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy