r e k l a m a

Żegnamy dzikie reklamy

Konrad Majszyk , Maciej Szczepaniuk 13-07-2008, ostatnia aktualizacja 14-07-2008 07:40

Związek Kombatantów RP chce usunąć tablicę firmy AMS z Al. Ujazdowskich. A branża outdooru proponuje miastu zamianę brzydkich billboardów na inne nośniki.

Kupujesz kawę i patrzysz na reklamę. Nowy nośnik w stolicy
autor zdjęcia: Kamiński Jakub
źródło: Fotorzepa
Kupujesz kawę i patrzysz na reklamę. Nowy nośnik w stolicy

W ubiegłym tygodniu firma AMS wywołała estetyczny skandal, ustawiając paskudny billboard obok XIX-wiecznego pałacyku Lesserów w Al. Ujazdowskich.

Umowę podpisał z nią Związek Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych – zarządca pałacu – mimo że sprzeciwiła się temu konserwator zabytków.

Jak się dowiedzieliśmy, kombatanci w końcu się ugięli i planują doprowadzić do zdemontowania dzikiej reklamy z Traktu Królewskiego. – Zarząd ma już dosyć zamieszania i już nie chce billboardu – usłyszeliśmy w siedzibie związku.

Żeby tak się stało, muszą jednak wcześniej zerwać umowę. Prezes należącej do Agory firmy AMS Marek Kuzaka nie zamierza demontować billboardu, który zasłania zabytek.

– Jeśli zostanie zdjęty, będzie to zamach na prywatną własność – grozi Kuzaka.

– Związek ma pełne prawo do rozwiązania umowy – odpowiada dyrektor Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków Ewa Nekanda-Trepka.

Umowa między firmą outdoorową a związkiem zawierała klauzulę, że postawienie billboardu na skrawku terenu przed zabytkiem będzie możliwe tylko w przypadku uzyskania przez AMS wszystkich potrzebnych pozwoleń. – A ja się na reklamę przed pałacykiem Lesserów nie zgadzałam – podkreśla Nekanda-Trepka.

W podjęciu decyzji o demontażu ma „pomóc“ kombatantom pismo od konserwatora, w którym ten stawia związkowi ultimatum: albo reklama, albo dotacja z miejskiej kasy na remont pałacyku.

Tej reklamy mają dość w ratuszu. Wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz obiecał, że będzie naciskał na szefów AMS, żeby ją natychmiast usunęli.

Od przedstawicieli branży outdooru usłyszeliśmy, że sytuacja w Warszawie nabrzmiała do tego stopnia, że ustawiane na betonowych „łapach“ billboardy zaczynają stanowić – paradoksalnie – antyreklamę.

Firma Clear Channel ustawia więc w Warszawie „miejskie kawiarenki“, tzw. coffee point. To estetyczne połączenie automatu do sprzedaży kawy z podświetlanym słupem reklamowym. Projekt wykonali warszawscy architekci ze studia Ma. Takie urządzenia możemy zobaczyć m.in. w Al. Jerozolimskich obok Dworca Centralnego i przy ul. Kaliskiego obok gmachu WAT.

Z kolei Jet Line proponuje tzw. JetBike. To inaczej podobny do roweru ekologiczny czterokołowy pojazd zaopatrzony w trzy powierzchnie dla reklam formatu 120x180 cm.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy