Ulice po burzy jak rzeki
Spływające wodą ulice i rozświetlane błyskawicami niebo - niedzielny wieczór stał w stolicy pod znakiem szalejącej burzy. Zobacz galerię zdjęć i film z zalanej al. Niepodległości!
Lipcowe burze nie są w Polsce niczym nadzwyczajnym, jednak ta, która nawiedziła Warszawę na koniec weekendu, z pewnością jest największą w tym roku.
Przyszła nad miasto znad województwa łódzkiego. Grzmieć zaczęło już około 20, jednak największa ulewa rozpętała się dopiero po 23. Ulice spływały wodą. Widoczność była tak mała, że w alei Niepodległości samochody jechały nawet z prędkością 30 kilometrów na godzinę. Nasz czytelnik przysłał nam film z zalanej mokotowskiej arterii.
Zobacz film naszego czytelnika:
- Jechałem w umiarkowanym deszczu z normalną prędkością, kiedy nagle nastąpiło oberwanie chmury. Kierowcy momentalnie nacisnęli na hamulce, bo wycieraczki nie nadążały ze zbieraniem wody z szyb. Przez kilka minut ledwo widziałem drogę. Dodatkowo niebo co chwilę rozświetlały błyskawice - napisał czytelnik, który ze Śródmieścia jechał na Ursynów.
Kierowcy mieli kłopoty także z poruszaniem się po innych ulicach, które zamieniły się w rozlewiska.
Podtopione zostały przejścia podziemne przy Dworcu Zachodnim.



DRUKUJ
WYŚLIJ
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
