r e k l a m a

Trzy niespodzianki Raula Lozano

PSZ 14-07-2008, ostatnia aktualizacja 14-07-2008 22:08

– Skład na igrzyska mam już w głowie – zapewniał po sobotnim meczu Ligi Światowej z Japonią trener naszej kadry. Na kogo postawi Argentyńczyk?

źródło: PAP/EPA

Kilka tygodni temu Lozano ogłosił szeroki skład kadry. Z 23 siatkarzy, których trener reprezentacji sprawdzał podczas meczów Ligi Światowej, do Pekinu pojedzie 12. Lozano musi ogłosić kadrę do 19 lipca.

Pewni wyjazdu na igrzyska mogą być Sebastian Świderski, Łukasz Kadziewicz, Mariusz Wlazły, Daniel Pliński, Piotr Gruszka i Michał Winiarski. Paweł Zagumny ostatnio narzekał na kontuzję, ale jego brak w kadrze na Pekin byłby ogromną sensacją.

Pierwszym dylematem, jaki musiał rozstrzygnąć Lozano, była pozycja rezerwowego rozgrywającego. Przez ostatnie lata pewniakiem do tej roli był Łukasz Żygadło. Jednak ostatnio Lozano częściej stawiał na Pawła Woickiego.

– Myślałem, że trener Lozano po tych trzech latach współpracy darzy mnie większym zaufaniem – mówi rozczarowany Żygadło, który zdaje sobie sprawę, że do Pekinu raczej nie pojedzie.

Wśród przyjmujących przebojem miejsce w kadrze wywalczył klubowy kolega Woickiego z Resovii Marcin Wika. Lozano stawia też na innego gracza z Rzeszowa – Krzysztofa Gierczyńskiego. W tej sytuacji poza kadrą na Pekin najpewniej znajdzie się Michał Bąkiewicz. Żadnych szans na wyjazd nie mają także Robert Prygiel, Bartosz Kurek i Zbigniew Bartman.Do tej pory wydawało się, że pewniakiem na pozycji libero jest Krzysztof Ignaczak. Ale w meczu z Japonią Lozano dość niespodziewanie postawił na Piotra Gacka, który wypadł bardzo dobrze i wrócił do gry o bilet do Pekinu.

O ostatnie miejsce w kadrze walczą trzej środkowi Marcin Możdżonek, Wojciech Grzyb i Piotr Nowakowski. W składzie przeciw Japonii był Możdżonek.

– Ten występ niewiele już zmieni – mówił jednak smutno po spotkaniu.Wydaje się, że Lozano postawi na Nowakowskiego. 21-letni wychowanek stołecznego Metra był objawieniem ostatniego sezonu i w meczach LŚ prezentował się lepiej niż Grzyb.

Życie Warszawy