r e k l a m a

Zbliżenia z trójkolorowymi

Dominika Węcławek 15-03-2010, ostatnia aktualizacja 16-03-2010 21:10

Francophonic Festival – wielkie święto muzyki francuskiej – to bez wątpienia jedno z najważniejszych kulturalnych wydarzeń marca. Czwarta edycja imprezy imponuje rozmachem i doborem ciekawych muzyków z bardzo różnych i odległych artystycznych światów.

Speed Caravan  był gorąco oklaskiwany przez publiczność gdyńskiego Open’era.  Teraz zaskoczy Warszawę
źródło: materiały prasowe
Speed Caravan był gorąco oklaskiwany przez publiczność gdyńskiego Open’era. Teraz zaskoczy Warszawę

Chcemy przypomnieć publiczności, że kultura frankofońska wychodzi daleko poza stary kontynent. Usłyszymy więc nie tylko to, co Francuzi nazywają „le chanson”, ale i brzmienia etniczne, klubową elektronikę, rock, reggae i mnóstwo innych współczesnych gatunków rozrywkowych – mówi Liza Sherzai, organizatorka festiwalu.

Siła mikstury

Cykl imprez rozpocznie piątkowy koncert algierskiego zespołu Speed Caravan. Rewelacyjna grupa rok temu porwała publiczność gdyńskiego Open’era. Artyści łączący tradycyjną muzykę maghrebu z nowoczesnymi brzmieniami zachodnimi oprócz dobrego autorskiego repertuaru grają też utwory Metalliki czy Chemical Brothers. Zamiast gitar do prądu podłączają typowe regionalne instrumenty, takie jak lutnia oud.

– Musi być ożywczy ferment – komentuje wybór tego zespołu na otwarcie Liza. I dodaje, że polskim akcentem koncertu będzie set didżeja Makena. To wszystko we wnętrzach TR Warszawa.

Sobota należeć będzie do kobiet. Na scenie Stodoły spotkają się trzy silne osobowości: Gaba Kulka, Mademoiselle Karen i Berry. Pop, kabaret i piosenka francuska zmieszają się w iście wybuchowy koktajl.

Artystki pracują nad wspólnym wykonaniem jednej z klasycznych francuskich piosenek.

Trzy oblicza

W czwartek 25 marca Stodoła znów będzie rozbrzmiewać muzyką, tym razem bardzo skoczną i energetyczną. Na jamajskich rytmach ska bazuje zarówno nasz Skankan, jak i gwiazda wieczoru – Babylon Circus z Lyonu.

Dzień później – 26 marca – w Palladium wystąpi Rokia Traore, dziś jedna z najważniejszych afrykańskich artystek. Nazywana „pierwszą rzeczniczką kontynentu” wokalistka doskonale łączy blues i jazz z tradycyjnymi malijskimi brzmieniami.

Komu będzie mało, może wybrać się do Kamieniołomów, gdzie 27 marca zagości francuska muzyka klubowa. Za gramofonami staną Slimy, jeden z ulubieńców Britney Spears, oraz triphopowy producent Etienne De Crecy.

Chopin erotyczny

– Co roku dbamy też o to, by festiwal przyniósł ciekawe spotkania i inspirował artystów do nietypowej współpracy – przyznaje Liza Sherzai. W tym roku posłuży temu specjalny koncert „Chopin inspire Gainsbourg” w Teatrze Wielkim, podczas którego usłyszymy utwory Serge Gainsbourga, dla których bezpośrednią inspiracją były dzieła naszego kompozytora.

29 marca wykonają je Gaba Kulka i Berry, ale też francuski wizjoner Nosfell. Jagodziński Trio spotka się ze Smolikiem, na specjalne zaproszenie przyjedzie też Jane Birkin.

– To wyjątkowa sytuacja, artystka niechętnie już występuje – mówi organizatorka.

Potraktowała jednak wydarzenie osobiście i chce w ten sposób oddać hołd Serge’owi.

Podczas koncertu nie zabraknie legendarnej kompozycji „Je t’aime, moi non plus”, którą oryginalnie śpiewała Birkin wraz z autorem. Młodsze wokalistki biorące udział w projekcie bardzo peszyły się w trakcie prób, bo choć od prawykonania utworu minęło już ponad pół wieku, wciąż imponuję ładunkiem erotyzmu.

Czwarta edycja Francophonic będzie więc miała intrygujące zakończenie.

Życie Warszawy