r e k l a m a

Student nie zniesławił uczelni

Marek Kozubal 18-07-2008, ostatnia aktualizacja 20-07-2008 21:07

Sąd uniewinnił Filipa Gielecińskiego z zarzutu szkalowania Szkoły Wyższej Warszawskiej. To pierwszy wyrok w sprawie, w której uczelnia pozwała studenta.

autor zdjęcia: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa

SWW na Bemowie (dziś Collegium Varsoviense) żądała od studenta 70 tys. zł odszkodowania i przeprosin w mediach. Gielecińskiemu groziło też do dwóch lat więzienia.

Chodziło o krytyczne wypowiedzi studenta sprzed pięciu lat. Gieleciński został wówczas studentem pierwszego roku politologii SWW. Za rok nauki zapłacił ponad 3 tys. zł czesnego.

Po kilku tygodniach od rozpoczęcia studiów minister edukacji cofnął szkole uprawnienia do kształcenia politologów. Kilkuset studentów musiało wtedy zmienić uczelnię.

Gieleciński w wypowiedziach medialnych nie ukrywał, że został oszukany przez uczelnię. Uczelnia zwróciła studentowi część czesnego, nie chciała oddać jednak 970 zł wpisowego. Dlatego student pozwał ją do sądu. W 2005 r. proces ten przegrał.

W tym samym czasie SWW skierowała do sądu prywatne akty oskarżenia wobec Filipa Gielecińskiego oraz kilku dziennikarzy, którzy relacjonowali spór.

W piątek sąd uniewinnił studenta ze stawianych przez uczelnię zarzutów.– Uznał, że moje wypowiedzi nie miały charakteru pomówień, opisywałem tylko fakty. Szkoła nie wywiązała się wobec mnie z umowy, bo nie była w stanie utrzymać pewnych standardów kształcenia – powiedział Gieleciński po wyjściu z sali sądowej.

Na rozprawie nie było przedstawicieli uczelni. Robert Gmaj z SWW nie chciał się w piątek wypowiadać na temat wyroku.

Życie Warszawy