Student nie zniesławił uczelni
Sąd uniewinnił Filipa Gielecińskiego z zarzutu szkalowania Szkoły Wyższej Warszawskiej. To pierwszy wyrok w sprawie, w której uczelnia pozwała studenta.
SWW na Bemowie (dziś Collegium Varsoviense) żądała od studenta 70 tys. zł odszkodowania i przeprosin w mediach. Gielecińskiemu groziło też do dwóch lat więzienia.
Chodziło o krytyczne wypowiedzi studenta sprzed pięciu lat. Gieleciński został wówczas studentem pierwszego roku politologii SWW. Za rok nauki zapłacił ponad 3 tys. zł czesnego.
Po kilku tygodniach od rozpoczęcia studiów minister edukacji cofnął szkole uprawnienia do kształcenia politologów. Kilkuset studentów musiało wtedy zmienić uczelnię.
Gieleciński w wypowiedziach medialnych nie ukrywał, że został oszukany przez uczelnię. Uczelnia zwróciła studentowi część czesnego, nie chciała oddać jednak 970 zł wpisowego. Dlatego student pozwał ją do sądu. W 2005 r. proces ten przegrał.
W tym samym czasie SWW skierowała do sądu prywatne akty oskarżenia wobec Filipa Gielecińskiego oraz kilku dziennikarzy, którzy relacjonowali spór.
W piątek sąd uniewinnił studenta ze stawianych przez uczelnię zarzutów.– Uznał, że moje wypowiedzi nie miały charakteru pomówień, opisywałem tylko fakty. Szkoła nie wywiązała się wobec mnie z umowy, bo nie była w stanie utrzymać pewnych standardów kształcenia – powiedział Gieleciński po wyjściu z sali sądowej.
Na rozprawie nie było przedstawicieli uczelni. Robert Gmaj z SWW nie chciał się w piątek wypowiadać na temat wyroku.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
