Rocki znów jest kochany
Po ciekawym meczu Legia pokonała 2:1 mocno osłabioną Wisłę Kraków i zdobyła Superpuchar Ekstraklasy. Zwycięstwo zapewnił wygwizdywany jeszcze kilka dni temu Piotr Rocki.
Z uwagi na rozegrany dzień wcześniej mecz towarzyski z Liverpoolem trener Wisły Maciej Skorża wystawił w Ostrowcu rezerwowy skład. Spośród podstawowych zawodników zagrali tylko Mauro Cantoro, Cleber i Andrzej Niedzielan. Z tego powodu inicjatywę w niedzielnym meczu od początku przejęli legioniści.
Zgoda z fanami
Zanim do tego doszło, tuż przed rozpoczęciem spotkania miała miejsce symboliczna sytuacja. Ściągnięty latem do Legii warszawiak z urodzenia Piotr Rocki pogodził się z kibicami, z którymi od kilku miesięcy był w konflikcie. Fani skandowali „Podejdź Piotrek, wybaczymy”, a „Rocky” podbiegł, po czym kopnął piłkę w stronę kibiców. Dostał burzę oklasków.
Na zdobycie pierwszego gola podopieczni Jana Urbana czekali 14 minut. Wówczas po dośrodkowaniu Jakuba Wawrzyniaka błąd popełnił Marcin Juszczyk, który odbił piłkę pod nogi Takesure’a Chinyamy. Ulubieniec trenera Skorży z czasów pracy w Groclinie skrzętnie skorzystał z prezentu. Legioniści z prowadzenia cieszyli się 60... sekund. Po minucie wiślacy wykonywali rzut wolny ze środka boiska. Krzysztof Mączyński świetnie podał do Grzegorza Kmiecika, a syn legendarnego snajpera Wisły (Kazimierza) pokonał strzałem głową Jano Muchę.
Po dwóch zdobytych bramkach obraz gry nie uległ zmianie. Legioniści wciąż rozgrywali, a wiślacy starali się wyprowadzać kontry. W 24. minucie podopieczni Jana Urbana powinni odzyskać prowadzenie. Po prawej stronie boiska rozegrali świetną akcję, po której Miroslav Radović kapitalnie podał do Tomasza Kiełbowicza. Pomocnik stołecznej drużyny uderzył z bliska, ale jego strzał instynktownie obronił Juszczyk.
Sporo ożywienia do gry legionistów wnióśł wprowadzony w przerwie Sebastian Szałachowski. To właśnie po jego akcji bramkę powinien zdobyć Chinyama. W 56. minucie dostał piłkę, stojąc osiem metrów od bramki, ale zamiast kopnąć, tylko ją musnął.
Emocje do końca
Losy Superpucharu ważyły się do końca meczu. Trzy minuty przed ostatnim gwizdkiem padło rozstrzygnięcie. Fatalny błąd popełnił Mauro Cantoro, któremu 25 metrów od bramki Wisły piłkę odebrał Iwański. Pozyskany latem zawodnik dograł do sprowadzonego także w czerwcu Rockiego, a skrzydłowy Legii, stojąc w narożniku pola karnego, efektownym strzałem przelobował zaskoczonego Juszczyka.
Mistrz Polski nie dał się pokonać LiverpoolowiPiłkarze Wisły Kraków zremisowali w sparingu w Szwajcarii ze słynnym Liverpoolem 1:1. Wprawdzie przed przerwą trener Rafael Benitez posłał w bój rezerwowy skład (z wyjątkiem Jamiego Carraghera, Yossi Benayouna i Ryana Babela), ale w drugiej połowie skorzystał z usług kilku gwiazd, m.in. Javiera Mascherano, Fabio Aurelio i Dirka Kuyta. I choćby z tego powodu warto zapamiętać wynik.
Właśnie przed przerwą, gdy Benitez pofolgował gwiazdom, wiślacy (przygotowujący się do meczu kwalifikacji LM z Beitarem Jerozolima) osiągnęli przewagę. Wprawdzie szybko stracili gola (Ukrainiec Andrij Woronin), ale już w 12. minucie odpowiedzili bramką coraz lepiej spisującego się w Wiśle Czecha Tomasa Jirsaka. Po przerwie krakowianie bronili wyniku. – To zasłużony wynik. Wisła grała bardzo dobrze w środku pola – podkreślił Benitez.
Wisła – Liverpool 1:1 (1:1)
Bramki: Tomas Jirsak (12’) – Andrij Woronin (6’).
Wisła: Pawełek – Baszczyński, Cleber (75’ Singlar), Głowacki, Piotr Brożek (72’ Niedzielan) – Boguski (80’ Małecki), Sobolewski, Jirsak (75’ Mączyński), Cantoro (46’ Junior Diaz), Zieńczuk – Paweł Brożek (83’ Dawidowski).
Liverpool: Cavalieri (72’ Martin) – Darby (72’ Hobbs), Carragher (46’ Hyypia), Agger (46’ Skrtel), Dossena (63’ Insua) – Benayoun (63’ Pacheco), Leiva (46’ Mascherano), Leto (46’ Aurelio), Plessis (46’ Spearing) – Babel (46’ Pennant), Woronin (72’ Kuyt).
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
