Hałas i chaos na Okęciu
Spóźnione rejsy, odwołane loty i odrzutowce huczące nad osiedlami – to czeka od piątku warszawiaków. Dlaczego? Państwowe Porty Lotnicze wymyśliły modernizację pasów startowych w szczycie sezonu.
Remont krótszego pasa – o długości 2,8 km – ruszy w piątek i potrwa do końca lipca. W tym czasie wszystkie samoloty będą korzystały tylko z prostopadłej do niego drogi startowej. Oznacza to wzmożony ruch lotniczy nad Bemowem, Włochami i Piasecznem. A od 1 do 15 sierpnia role się odwrócą: do remontu pójdzie 3,7-kilometrowy dłuższy pas, odrzutowce będą zaś huczały nad Ursynowem, Ursusem i Raszynem.
Takie prace są prowadzone w Warszawie każdego roku. Od 2000 roku ani razu nie odbywały się jednak w lipcu i sierpniu, czyli w najbardziej gorącym dla Okęcia okresie. Zwykle remont dzielono na dwa etapy: jeden pas robiono przed wakacjami, a drugi – po nich.
Odlot Pragi z Białołęką
Jak wynika ze statystyk, od lipca do września lotnisko Okęcie odprawiało w ubiegłym roku miesięcznie ponad 850 tys. pasażerów, czyli nawet o 40 proc. więcej niż w pozostałych miesiącach (to tak, jakby w ciągu miesiąca przez port lotniczy przewinęli się wszyscy mieszkańcy prawobrzeżnej Warszawy.)
Co będzie się działo, kiedy obsługa lotniska zamknie po jednym pasie? Przedstawiciele 34 linii lotniczych operujących z Okęcia mogą mieć arcytrudne trzy tygodnie.
– Piloci na pewno sobie poradzą. Latamy na boeingach 737, którym z powodzeniem wystarcza krótszy pas – mówi rzecznik linii Centralwings Kamil Wnuk. – Za sytuację w terminalach i na płycie nie ręczę, tym zajmuje się obsługa lotniska. Ale może być niewesoło – ostrzega.
– Jesteśmy przygotowani na utrudnienia. Zamknięcie pasów nie odbije się negatywnie na działaniu Okęcia – twierdzi za to rzecznik Portów Lotniczych Jakub Mielniczuk.
Jak zmieścić się w slocie
Nawet przy dwóch działających pasach zarządzanie przestrzenią powietrzną nie należy do łatwych zadań. W tygodniu na Okęciu odbywa się 2,5 tys. startów i lądowań. Jak ustaliliśmy, przy jednym pasie samoloty będą wypadały z tzw. slotów (to okienko czasowe startu lub lądowania przydzielone w porozumieniu ze służbą kontroli lotów). A to oznacza opóźnione rejsy, bałagan i zdenerwowanych pasażerów.
Drugi problem to hałas. Mieszkańcy znajdującego się na przedłużeniu drogi startowej osiedla Włodarzewska piszą skargi do Portów Lotniczych, nawet kiedy remont odbywa się w kwietniu i maju. Latem, przy otwartych oknach, hałas będzie większy.
Czy o remoncie zapomniano wiosną – przy zamieszaniu w związku z otwarciem Terminalu 2? W Portach zaprzeczają. Mielniczuk upiera się, że wakacyjny termin jest dobry i poparty „szczegółowymi analizami”.
Remont odbędzie się w ramach wieloletniej umowy z niemiecką firmą Heilit+Wörner. Porty odmawiają ujawnienia jej ceny. W tym roku pasażerów na Okęciu jest o 8 proc. więcej niż w tym samym okresie w 2007 r.
Jak zrobili to w Danii
Ułożenie asfaltu na 1,4-kilometrowym pasie lotniska w Billund w Danii zajęło 8 maja tamtejszym drogowcom tylko 6,5 godziny. W operacji wzięło udział 80 robotników, 20 walców i dziewięć rozściełaczy. 17 tys. potrzebnych ton asfaltu dowiozło 160 ciężarówek, które docierały na budowę według zasady „just in time” – co do minuty.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
