Tylko „Kosmal” pewniakiem
Po dwóch latach klub z Konwiktorskiej wraca do ekstraklasy. Piłkarze Polonii dwukrotnie nie potrafili zaspokoić ambicji właściciela klubu Józefa Wojciechowskiego, dlatego ten po prostu kupił miejsce w lidze.
Wojciechowski trafił akurat na sprzedającego, który koniecznie chciał się pozbyć drużyny. Dwie takie próby nie powiodły się Zbigniewowi Drzymale. Najpierw piłkarze Groclinu mieli występować we Wrocławiu jako Śląsk, potem negocjacje przeniosły się do Szczecina, gdzie graliby w Pogoni Szczecin. Jednak plany działaczy pokrzyżowali kibice.
Józef Wojciechowski, który ma ambicje posiadania wielkiego klubu, tylko na to czekał. Błyskawicznie dogadał się z Drzymałą i za 20 mln zł kupił klub, czyli miejsce w ekstraklasie oraz gotowy zespół.
Po przejęciu Groclinu (i nazwaniu go Polonią) Wojciechowski w jednym z wywiadów już zapowiadał walkę o mistrzostwo Polski, co piłkarze i szkoleniowiec Jacek Zieliński przyjęli bardzo ostrożnie. Zespół, który w minionym sezonie zajął trzecie miejsce w ekstraklasie, opuścili dwaj kluczowi dla ofensywy piłkarze: Adrian Sikora i Piotr Rocki. W defensywie natomiast znaczącym osłabieniem może być brak Pance Kumbeva.
Co prawda ze starej Polonii do podopiecznych Zielińskiego dołączyło siedmiu piłkarzy, ale tylko nieliczni będą mogli liczyć na miejsce w pierwszym składzie. Radosław Majdan rywalizuje z Sebastianem Przyrowskim o miejsce w bramce. Majdanowi może pomóc ewentualny transfer zagraniczny rywala, bo wiadomo, że Zbigniew Drzymała ma to w planie.
Ze „starej” Polonii pewniakiem w składzie jest tylko Jacek Kosmalski, który sprawia najlepsze wrażenie na treningach spośród piłkarzy, którzy dojechali z Warszawy. Problemem jest jednak brak drugiego wartościowego napastnika. Zdaniem szkoleniowca, trzej pozostali snajperzy: Filip Ivanovski, Szymon Kaźmierowski i Mateusz Żyła nie gwarantują jeszcze odpowiedniego poziomu. W kadrze jest obiecujący Daniel Mąka (też ze „starej” Polonii), jednak w tym sezonie będzie musiał czekać na swoją szansę, bo brakuje mu pierwszoligowego doświadczenia. Jednak mecze z poprzedniego sezonu w Pucharze Polski z Koroną Kielce i Lechem Poznań, gdzie Mąka był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku, pozwalają przypuszczać, że szanse od trenera Zielińskiego powinien wykorzystać.
O ile w ataku Polonia ma na razie problem, o tyle linia pomocy może być jedną z najsilniejszych w naszej lidze. Niekwestionowaną gwiazdą jest Radosław Majewski, który wraca w rodzinne strony. Wychowanek Znicza Pruszków ma za sobą już cztery występy w reprezentacji Leo Beenhakkera i może być podstawowym piłkarzem kadry w eliminacjach do mistrzostw świata 2010. Jego młodzieńczy entuzjazm skutecznie stopuje natomiast doświadczony pomocnik – Piotr Świerczewski.
*SKŁAD ZESPOŁU
12. Sebastian Przyrowski bramkarz 1981 193/77 96/0
36. Radosław Majdan bramkarz 1972 183/82 317/0
30. Dariusz Brzostowski bramkarz 1978 188/72 3/0 2. Radek Mynar obrońca 1974 177/68 92/3 4. Vlade Lazarevski obrońca 1983 186/81 60/1 5. Piotr Kulpaka obrońca 1984 184/76 0/0 6. Tomasz Jodłowiec obrońca 1985 190/86 43/0
15. Błażej Telichowski obrońca 1984 187/81 88/8
18. Igor Kozioł obrońca 1976 187/83 237/2
33. Sasza Yunisoglu obrońca 1985 185/80 8/0 3. Krzysztof Bąk pomocnik 1982 188/82 54/3 7. Piotr Piechniak pomocnik 1977 184/78 198/20 9. Mariusz Zasada pomocnik 1982 177/74 13/0
11. Marek Sokołowski pomocnik 1978 181/73 131/7
19. Radosław Nolka pomocnik 1989 177/69 1/0
20. Jarosław Lato pomocnik 1977 183/77 109/12
23. Radosław Majewski pomocnik 1986 170/66 42/4
27. Michał Ciarkowski pomocnik 1989 182/75 52/0
28. Łukasz Piątek pomocnik 1985 180/71 2/0 8. Filip Ivanovski napastnik 1985 186/84 33/7
10. Jacek Kosmalski napastnik 1976 179/77 76/11
16. Szymon Kaźmierowski napastnik 1987 184/81 22/3
24. Mateusz Żyła napastnik 1989 184/78 2/0
31. Daniel Mąka napastnik 1988 171/67 2/0
*PRZYSZLI – ODESZLI
Przyszli: Sebastian Przyrowski, Dariusz Brzostowski, Tomasz Jodłowiec, Igor Kozioł, Vlade Lazarevski, Radek Mynar, Błażej Telichowski, Sasza Yunisoglu, Michał Ciarkowski, Jarosław Lato, Radosław Majewski, Piotr Piechniak, Marek Sokołowski, Filip Ivanovski, Szymon Kaźmierowski, Mateusz Żyła (wszyscy Groclin Grodzisk Wielkopolski).
Odeszli: Jacek Broniewicz (Polonia Bytom), Bartłomiej Konieczny (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Radosław Gilewicz, Grzegorz Wędzyński (obaj zakończyli kariery), Krzysztof Kazimierczak (Górnik Łęczna), Mariusz Mowlik (Łódzki KS), Lumir Sedlacek (Piast Gliwice), Mariusz Pawlak, Mariusz Liberda, Krzysztof Michalski (wszyscy szukają klubów).
Jacek Zieliński | Trener Polonii Warszawa
Na dziś trudno powiedzieć, o jakie miejsce w ekstraklasie będziemy walczyć. Zespół tworzony był w wielkim pośpiechu, a to nigdy nie wpływa dobrze na piłkarzy. Jednak czas będzie działał na naszą korzyść, ponieważ z każdą kolejką piłkarze będą się coraz lepiej rozumieli. Mimo wszystko to solidny zespół, który poradzi sobie w walce z najmocniejszymi zespołami w ekstraklasie. Wierzę, że stać nas będzie na włączenie się do walki o podium i powtórzenie wyniku z poprzedniego sezonu (Groclin zajął trzecie miejsce w lidze i miał prawo gry w Pucharze UEFA – przyp. red.).Najważniejsze, że piłkarze Polonii, którzy do nas dołączyli, nie mieli żadnych problemów z wkomponowaniem się w drużynę. Najszybciej poradzili sobie z tym Radek Majdan i Jacek Kosmalski, choć wszyscy muszą się jeszcze dotrzeć.
Jedynym problemem jest tylko brak rasowego napastnika, który wypełniłby lukę po Adrianie Sikorze. Przypomnę, że dużą stratą jest także odejście Piotrka Rockiego.
A zamieszanie z rozpoczęciem naszych rozgrywek? Nas już nic nie zaskoczy. Po tym, jak Groclin miał się przenieść do Wrocławia, a potem do Szczecina, uodporniliśmy się na stres. Przyznam jednak, że już byliśmy przygotowani na pierwszy mecz z Arką Gdynia, którego nie będzie.
Mieczysław Broniszewski | Były trener Polonii Warszawa
Jestem bardzo sceptycznie nastawiony do łączenia dwóch zespołów, tak jak teraz Groclinu z Polonią. Najlepszym przykładem jest Lech Poznań. Mimo świetnych zawodników w pierwszym sezonie po połączeniu z Amiką Wronki bardzo rozczarowywał. Podobnie może być w Polonii, bo przecież piłkarze obu zespołów mieli zupełnie inne cele w poprzednich sezonach, a – co się z tym wiąże – inną mentalność. To wszystko sprawi, że graczy „starej” Polonii czeka ciężki start w swoim zespole. Na pewno łatwiej będą mieli doświadczeni: Radosław Majdan czy Jacek Kosmalski. Jednak reszta będzie miała pod górkę. Bardzo ważny jest także aspekt organizacyjny, ponieważ w Grodzisku piłkarzom Groclinu stworzono komfortowe warunki. Używając przenośni, tam piłkarze mieli podane wszystko na tacy i jedli przy białych obrusach. A do Warszawy przyjeżdżają na grilla. Obawiam się, że ciągłe borykanie się zawodników np. z brakiem bazy treningowej spowoduje u nich rozprężenie. Nie wierzę, że władze „Czarnych koszul” w tak krótkim czasie poradzą sobie z tymi kłopotami. Właśnie adaptacja do trudnych warunków pracy może być głównym problemem tego zespołu. Pozostaje jednak liczyć na zawodostwo tych piłkarzy, bo na papierze skład jest silny. Wszystko zweryfikuje jednak nasza liga.



DRUKUJ
WYŚLIJ
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
