Widelcem w krokodyla
Kukabara, ul. Krucza 16/22, tel. 022 434 20 83, czynne do 31 lipca od godz. 12 do ostatniego gościa, można płacić kartą.
Informacje dodatkowe: • parking – nie • klimatyzacja – tak • sektor dla palących – tak • karta win – nie • menu dla dzieci – nie
Dawno nie mieliśmy w Warszawie tak egzotycznego projektu kulinarnego. Kukabara to kuchnia australijska z akcentami fusion. Ruszyła kilka dni temu w miejscu dawnej Café Brama. Przeniesienie do nas smaków z antypodów i stworzenie wielokulturowej miejskiej kuchni z prawdziwego zdarzenia to rzadkość. Może dlatego ambitne przedsięwzięcie od pierwszych dni wzbudza ogromne emocje.
W otwartej kuchni czuje się napięcie i ruch. Któryś kucharz szuka mięty, inny plotkuje z gośćmi, roztrzepując ciasto na tempurę, ktoś krzyczy, bo przepadły zamówione na lunch samosy. Mimo pozornego chaosu mam wrażenie, że siedzę oko w oko ze ściśle zhierarchizowaną zawodową armią. Jej dowódca (szef kuchni) szkoli personel i trzyma kucharskie towarzystwo mocno w garści. W projekcie takim jak ten liczy się bowiem przede wszystkim organizacja.
Menu intryguje. To rozmaitość potraw i sposobów gotowania. Są tu pozycje z kuchni indyjskiej, japońskiej, brytyjskiej, ale trzon menu stanowią dania BBQ i egzotyczne mięsa. Szef kuchni 15 lat pracował w kuchniach Australii i gotowanie na przykład mięsa krokodyla czy kangura jest dla niego oczywistością. Ja o kuchni Australii wiem tyle co nic. Znam historie o upodobaniu Australijczyków do pieczenia na ruszcie i do Vegemite – pasty w kolorze burobrązowym do smarowania pieczywa, w smaku przypominającej maggi. Na myśl o tym próba przeszczepienia na nasz grunt tamtej kuchni wydaje się ryzykowna, ale z tym większą ciekawością szykuję się do rozczytywania smaków.
Sałatka z grillowanym mięsem kangura, liśćmi mięty, grzankami i sałatą jest odświeżająca. Niewielka porcja liści wzmocniona jest ostrym sosem ponzu. Mięso w cienkich, lekko skręcających się przy brzegach płatkach w smaku przypomina wołowinę. Jest tylko lekko opieczone z wierzchu, przez co można dobrze poczuć wyraźny, ale delikatny smak. Po zjedzeniu sałatki nie mogę jednak pozbyć się wyrzutów sumienia, bo kangur to dla mnie wciąż przemiły zwierzak z książek dla dzieci i programów podróżniczych.
Próbuję dwóch świetnych zup. Najpierw laksy, pikantnej zupy na kokosowym mleku, wzmocnionej kolendrą, ostrą papryką i krewetkami. Po chwili staje przede mną chowder – na śmietanie, z pysznymi, miękkimi małżami i posiekanymi w drobną kostkę warzywami. Ma swój urok.
Teraz czas na krewetki jumbo BBQ z makaronem ryżowym smażone z zielonym groszkiem i jajkiem. Wielkie przepołowione krewety grillowane z czosnkiem są hojnie podlane oliwą. Kruche, ale pulchne i lekko słodkawe. Tylko makaron jest przegotowany i lepki, więc nie zaglądam już do karty z makaronami (pad – thai i inne), ale koncentruję się na kolejnych klasykach.
Tempura miks jest przyrządzona z kucharską gracją. Lekkie, oplecione pancerzykiem z ciasta kawałki ryby, krewetki, cebula, marchew, seler, a nawet sałata są usmażone na świeżym oleju i ułożone w poetyczny stos. Eteryczne i chrupkie.
Przy pierwszym spotkaniu kuchnia przy Kruczej intryguje. Przy kolejnym nieco chłodzi, ale ma szansę stać się modną miejską bazą. Na razie radzi sobie nieźle.
talerz przekąsek Kukabara 40 złsałatka z grillowanego kangura 34 zł
chowder 14 zł
krewetki jumbo BBQ
z makaronem ryżowym, kolendrą i sosami 68 zł
rachunek 156 zł
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
