Kopacz zostanie?
Sejmowa Komisja Zdrowia opowiedziała się przeciwko wnioskowi PiS o odwołaniu Ewy Kopacz z funkcji ministra zdrowia. W piątek zostanie on poddany głosowaniu Sejmu.
Wniosek złożyli posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Ich głównymi argumentami przeciwko obecnej minister zdrowia są bezczynność, brak spójnej koncepcji reformy systemu ochrony zdrowia, a także dążenie do pospiesznej prywatyzacji szpitali i forsowanie ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach, które - zdaniem parlamentarzystów PiS - podzielą polskich pacjentów według zasobności portfeli.
Sprawa rzekomo postulowanej przez PO pełnej prywatyzacji szpitali była dogłębnie omawiana i komentowana przez wszystkie opcje polityczne w zeszłym tygodniu.
PiS zarzuca także Ewie Kopacz brak działań zmierzających do wzrostu nakładów publicznych na ochronę zdrowia i zaniechanie prac nad nowelizacją ustawy Prawo farmaceutyczne. Mówi się także o słabym nadzorze nad Narodowym Funduszem Zdrowia i braku przeciwdziałania korupcji. Posłowie PiS uważają, że Ewa Kopacz łamie zasady dialogu społecznego i lekceważy partnerów społecznych.
Minister Ewa Kopacz jest gotowa wziąć na siebie pełną odpowiedzialność za reformę w ochronie zdrowia. Twierdzi, że to nieprawda, że resort nie pracuje, a działania zaplanowane są na cztery lata. Dodatkowo, jak podkreśliła Kopacz, aktualnie w systemie jest więcej środków i część pracowników medycznych już dostała podwyżki. Zachęciła też do przyjrzenia się materiałom dotyczącym długofalowej polityki resortu.
Na koniec minister zdrowia przypomniała kilka ze swoich osiągnięć: uznawanie dyplomów polskich pielęgniarek w UE, wpisanie na listę leków refundowanych kolejnych leków dla dzieci chorujących na rzadkie choroby.
Do krytyki PiSu dołączyła również Lewica. Marek Balicki zarzucił Ewie Kopacz brak strategii, uchylanie się od odpowiedzialności za projekty ustaw i zerwanie dialogu społecznego.
Platforma Obywatelska broni Ewy Kopacz, wskazując na znaczne polepszenie się sytuacji w służbie zdrowia za czasów pani minister. Platforma twierdzi także, że PiS wybrało bardzo zły moment na złożenie wniosku, gdyż hamuje to dalsze reformy opracowane przez ekipę Kopacz.
Komisja Zdrowia w większości odrzuciła wniosek PiS. W piątek zostanie od poddany pod głosowanie na posiedzeniu Sejmu.



DRUKUJ
WYŚLIJ
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
