Palikot mówi, co myślą ludzie
Kontrowersyjny poseł Platformy Obywatelskiej nie rezygnuje z krytyki prezydenta. W przyszłym tygodniu wystąpię o raport o jego zdrowiu – mówi.
Dzisiaj o Januszu Palikocie ma dyskutować zarząd PO. Jak poseł wytłumaczy władzom partii ostatnie wybryki? – Powiem, że prezydent postąpił haniebnie i zachował się chamsko wobec ministra spraw zagranicznych – zapowiada Palikot.
Chodzi o sposób odnoszenia się do Radosława Sikorskiego podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim w sprawie tarczy antyrakietowej.
Z krytyki Lecha Kaczyńskiego poseł PO rezygnować nie zamierza. – Skoro obiecał, że w maju pokaże raport o swoim zdrowiu, i tego nie zrobił, to jest kłamcą – mówi Palikot. I zapowiada, że w ciągu kilku dni prześle wniosek do Kancelarii Prezydenta o udostępnienie raportu na mocy ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Sankcji ze strony władz partii się nie obawia. – Karanie mnie uznałbym za niesprawiedliwe, bo całą energię i czas poświęcam Platformie – mówi. Na razie na sankcje się nie zanosi. – Dopiero po decyzji prokuratury odniesiemy się do wypowiedzi Palikota – stwierdził wczoraj Grzegorz Schetyna w TVN24.
– Ludzie uważają, że Palikot mówi to, co wszyscy myślą. Opinia publiczna jest w tych sporach po jego stronie – uważa osoba z kierownictwa klubu PO.
Palikot przyznaje, że zleca badania na swój temat. Jedno z pytań brzmi: Czy poseł kojarzy się z błaznem Stańczykiem? – Chcę wiedzieć, jak to, co ludzie uważają za moją odwagę, wiąże się z powagą pracy w komisji „Przyjazne Państwo” – tłumaczy.
Ale choć władze PO bagatelizują kontrowersyjne wypowiedzi, z naszych informacji wynika, że stają się coraz bardziej krytyczne właśnie wobec efektów prac tej sztandarowej komisji PO. Palikot długo chwalił się wsparciem samego Donalda Tuska. Ostatnio coraz częściej efekty prac komisji musi omawiać z szefem jego gabinetu politycznego Sławomirem Nowakiem. – Premier nie jest do końca zadowolony z prac komisji „Przyjazne Państwo”, bo Palikot zajmuje się głównie lansowaniem siebie – mówi polityk PO.
Do kierownictwa klubu zaczęły też docierać sygnały, że wiele poprawek do ustaw piszą lobbyści. – Nawet Rydzyk może proponować poprawki – komentuje Palikot.
O bojkocie komisji kolejny raz myślą politycy PiS. Na znak protestu wobec ostatniej wypowiedzi Palikota pod adresem prezydenta chcą wycofać z komisji swoich przedstawicieli. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zapaść w przyszłym tygodniu. W komisji Palikota zasiada trzech posłów PiS: Adam Abramowicz, Krzysztof Jurgiel i Paweł Poncyljusz.
Część posłów PO uważa, że przekraczając kolejne granice, Palikot przejdzie w końcu do Lewicy.



DRUKUJ
WYŚLIJ
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
