Emocje pod koszami znów na Torwarze
Nasza kadra gra dziś (godz. 18.15) towarzyski mecz z Bułgarią. W składzie jest polski jedynak w NBA – środkowy Marcin Gortat.
Ostatni raz kadrowicze grali w stolicy wiele lat temu. Dwumecz z Bułgarami (drugi mecz w niedzielę) to oficjalny początek przygotowań do przyszłorocznych mistrzostw Europy, które odbędą się w naszym kraju (m.in. na Torwarze).
Deweloper Gershon
Bułgarzy to solidny europejski zespół, którego największą gwiazdą jest... trener Pini Gershon. Izraelczyk to jeden najlepszych, ale też najbardziej kontrowersyjnych szkoleniowców w Europie. Z Maccabi Tel Awiw trzy razy wygrał Euroligę. Jednak w 2001 roku o Gershonie było głośno z powodu jego rasistowskich wypowiedzi. Trener Maccabi stwierdził, że Murzynów dzieli na dwie grupy – jaśniejszych i ciemniejszych. Jaśniejsi są bardziej inteligentni, dlatego nadają się do koszykówki. Ciemniejsi to zdaniem Gershona, nieprzydatni, idioci. Po tym incydencie włodarze Maccabi zwolnili go, ale gdy sprawa ucichła, Gershon wrócił do pracy. W 2006 roku 57-letni szkoleniowiec przeniósł się do Olympiakosu Pireus, gdzie za rok pracy dostawał 2 mln euro. W 2007 roku objął bułgarską kadrę. Dlaczego tak znany trener zdecydował się na pracę z przeciętną drużyną? Wtajemniczeni twierdzą, że Bułgarzy płacą mało, ale deweloperska firma Gershona, która buduje hotele w bułgarskich Złotych Piaskach, może liczyć na dużą życzliwość miejscowych władz. Liderami bułgarskiej drużyny są naturalizowani Amerykanie: Roderick Blankey i Keydren Clark oraz świetny strzelec Filip Widenow.
Z chuderlaka wojownik
Polacy na Torwarze zagrają bez Filipa Dylewicza (musi przejść zabieg wyjęcia śrub ze stopy). Do kadry wraca Michał Ignerski, a bardzo ciekawie zapowiada się rywalizacja dwóch byłych rozgrywających Polonii – Krzysztofa Szubargi (teraz Atlas Ostrów) i Łukasza Koszarka (Anwil Włocławek). Oczy wszystkich będą jednak zwrócone na Gortata. 24-letni środkowy ostatnio grał w kadrze w 2005 roku. Teraz ma być podporą zespołu, który buduje Muli Katzurin.
– Do przyszłorocznych mistrzostw Europy reprezentacja jest dla mnie numerem jeden – zapowiada Gortat.
Środkowy Orlando Magic bardzo wzmocnił się fizycznie. Gdy mierzący 212 cm zawodnik wyjeżdżał z Polski, był chudy jak tyka. Teraz ma budowę kulturysty, a jego groźny wygląd dodatkowo podkreślają tatuaże.– Teraz starcia pod koszem już tak nie bolą – śmieje się Gortat.Także kadrowicze są przekonani, że ich kolega z NBA będzie dużym wzmocnieniem drużyny.
– Wydoroślał psychicznie, zmężniał i sporo się nauczył. Zostanie w NBA wiele lat i zarobi miliony dolarów – prorokuje jeden z zawodników.Początek spotkania o 18.15. Transmisja w TVP Sport.



DRUKUJ
WYŚLIJ
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
