r e k l a m a

Drugie „ja” Radovana Karadżicia

Katarzyna Zuchowicz 24-07-2008, ostatnia aktualizacja 29-07-2008 12:43

Serbowie zastanawiają się, kim był Dragan Dabić, pod którego przez 13 lat podszywał się Karadżić. A władze kraju wykorzystują dobrą passę do zbliżenia do Unii Europejskiej.

Dwa wcielenia Karadzicia
źródło: AFP
Dwa wcielenia Karadzicia

Ambasadorowie, którzy zostali odwołani z krajów Unii po ogłoszeniu niepodległości przez Kosowo, wkrótce wrócą na placówki – ogłosił szef dyplomacji Vuk Jeremić. To kolejny po aresztowaniu Karadżicia gest Serbii, który ma zbliżyć ten kraj do członkostwa w UE. – Robimy wszystko, by do końca roku uzyskać status kandydata do Unii – komentowali ministrowie w Belgradzie.

Tymczasem cała Serbia zastanawia się, kim był Dragan Dabić, pod którego podszywał się oskarżony o ludobójstwo i zbrodnie wojenne Radovan Karadżić. – Jestem w szoku. To horror – mówi Mladen Dabić z Sarajewa, którego brat właśnie tak się nazywał. W 1993 roku zginął od kuli snajpera. Z rozkazu Karadżicia Sarajewo przeżywało wtedy trwające ponad trzy lata oblężenie. – Dragan szukał pomocy na placu Bohatera. Biegł. Dosięgnęła go kula snajpera – wspomina brat.

– W samym Sarajewie żyło lub nadal żyje siedmiu Draganów Dabiciów – podkreśla przedstawiciel Trybunału ds. Zbrodni Wojennych w Belgradzie. Serbskie MSW poinformowało jednak agencję Tanjug, że Dragan Dabić, pod którego podszywał się Karadżić, wciąż żyje i ma się dobrze. – Oznacza to, że Karadżić sfałszował jego dokumenty – tłumaczy urzędnik MSW.

Na pewno wiadomo jednak tylko, że sfałszowany dowód tożsamości wystawiono w mieście Ruma na północ od Belgradu. Prawdopodobnie w oszustwie pomógł znany w czasie wojny dowódca lokalnych oddziałów paramilitarnych, który od 2005 roku sam siedzi w celi Trybunału w Hadze. Slobodan Medić jest oskarżony o współudział w masakrze co najmniej ośmiu tysięcy Muzułmanów w Srebrenicy, za którą odpowiedzialność ponosi Karadżić.

Życie Warszawy