Najbardziej ucierpi drużyna
W związku z niespodziewanym przełożeniem meczów I kolejki ekstraklasy Legia finansowo straci zaledwie 3 tys. zł. Więcej na tym zamieszaniu traci wizerunek klubu i sami piłkarze, którzy przygotowują się do rewanżowego meczu Pucharu UEFA.
To skandal. Jak można podejmować takie decyzje na „za pięć dwunasta“?! Mieliśmy już zapięte przygotowania na ostatni guzik. Sprzedane bilety, karnety. Dużo pracy logistycznej włożyliśmy w ten mecz. Teraz trzeba wykonać setki telefonów i wszystko odwoływać – grzmiał na wieść o przełożeniu spotkań pierwszej kolejki Arkadiusz Kasprzak, wiceprezes Lecha Poznań.
Znacznie lepiej w tej sytuacji poradzono sobie w Warszawie. – Jeśli chodzi o ochronę, nic nie tracimy. Mamy podpisaną umowę okresową i na jej mocy płacimy firmie ochroniarskiej dopiero po zorganizowaniu meczu na naszym stadionie – podkreśla dyrektor ds. bezpieczeństwa stołecznego klubu Bogusław Błędowski.
Tracą u sponsorów
Na inne problemy także się w Legii przygotowano. „Wszystkie bilety zakupione na mecz Legia Warszawa – Lechia Gdańsk, który miał się odbyć 26 lipca o godz. 20 na stadionie przy ul. Łazienkowskiej 3, zachowują swoją ważność“ – poinformowano na oficjalnej stronie stołecznego klubu (Legia.com).
Kibice, którzy nie będą mieli ochoty lub możliwości obejrzenia meczu w innym terminie, mogą zwracać bilety. Wystarczy przyjść do stadionowych kas w najbliższy poniedziałek lub wtorek i oddać wejściówkę. Należy jednak mieć przy sobie paragon fiskalny.
– To akurat jest dla nas stratą, bo klub mógł pozyskać nowych kibiców, a teraz ci ludzie mogą się zniechęcić i oddać bilety. Nie tracimy za to na promocji spotkania, bo w okresie wakacyjnym nie drukowaliśmy żadnych plakatów. Odpadają także koszty cateringu, gdyż w ostatniej chwili odwołaliśmy zamówienie. Ucierpi natomiast wizerunek Legii. I to mocno. Przecież sponsorzy nie mogą poważnie traktować klubu, który nie wiadomo, kiedy zagra – żali się Kornel Eliaszewicz, szef marketingu stołecznej drużyny.
Zapłacą za sparingi
– Przesunięcie inauguracji rozgrywek zmusiło nas do zmiany przygotowań do sezonu. W sobotę zagramy dwa spotkania sparingowe – mówi asystent Jana Urbana Jose Antonio Vicuna „Kibu“.
Za te sparingi Legia będzie musiała już zapłacić.– Koszty organizacji meczów z Dolcanem i drużyną z Młodej Ekstraklasy są nieporównywalnie mniejsze niż w przypadku spotkań ligowych. Na jeden mecz w ramach ekstraklasy wydajemy około 130 tysięcy złotych. Teraz zapłacimy jedynie około 2 tys. za dodatkową ochronę oraz ponad tysiąc złotych za opiekę medyczną i przyjazd karetki pogotowia – mówi Monika Rebizant z biura prasowego Legii.
Największe straty poniosą jednak piłkarze. Zamiast ligowego meczu z Lechią Gdańsk zagrają jedynie sparing ze znacznie słabszym Dolcanem Ząbki. A to wszystko kilka dni przed arcyważną batalią w Pucharze UEFA z FK Homel.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
