r e k l a m a

Fala gorąca uderzy w weekend

Agnieszka Grotek 29-07-2008, ostatnia aktualizacja 30-07-2008 20:47

Upały dają się we znaki warszawiakom. Jedni słabną na ulicach, inni szukają ochłody przy fontannach. A będzie jeszcze gorzej.

autor: Guz Rafał
źródło: Fotorzepa

Od kilku dni temperatura powietrza w stolicy sięga ok. 30 stopni Celsjusza. Synoptycy ostrzegają, że w najbliższe dni może być jeszcze gorzej. – Takie upały są szczególnie niebezpieczne dla dzieci, osób chorych i starszych – alarmują medycy.

– Dziennie mamy około 600 wezwań z miasta. Między innymi właśnie do zasłabnięć i omdleń wywołanych wysokimi temperaturami – mówi Marek Niemirski z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego Meditrans. Dodaje, że to wyjątkowa sytuacja, bo zazwyczaj w sezonie urlopowym, gdy słupek rtęci na termometrach nie przekracza 25 stopni C, takich wyjazdów jest ok. 20 – 30 proc. mniej.

W słonecznie dni lekarze zalecają pozostanie w domach w godz. 11 – 16. Ci, którzy muszą chodzić do pracy, szukają ochłody, gdzie tylko jest to możliwe.

Pasażerowie komunikacji miejskiej niechętnie siadają pod zadaszonymi wiatami, bo można poczuć się w nich jak w ogrzewanym akwarium. Wielu z nich szuka cienia pod drzewami. A chwila ochłody jest bardzo cenna, bo w autobusach znów czeka na nich fala gorąca. Powód? Brak klimatyzacji w pojazdach. W Warszawie na 1,4 tys. wozów tylko 410 ma klimatyzację. Jeszcze gorzej jest w tramwajach – ochłodzimy się zaledwie w ośmiu nowych PES-ach (w sumie jest 400 pojazdów).

Warszawiacy chętnie okupują też parki i zbiorniki wodne. Powodzeniem cieszy się na przykład fontanna przy biurowcu Metropolitan przy pl. Piłsudskiego. – Codziennie pluska się tu ok. 30 osób. Niektórzy przychodzą jak na plażę, w strojach kąpielowych i z dużymi ręcznikami – przyznaje Anna Biarda, zarządca Matropolitana.

Niestety, w ten weekend nie ochłodzimy się przy Arkadii, bo fontanna się zepsuła. – Ale będzie działała już na początku sierpnia – zapewnia Paulina Leszczyk reprezentująca centrum handlowe.

W upalne dni na szklankę orzeźwiającej wody można liczyć w urzędach większości dzielnic. – Do dyspozycji warszawiaków mamy trzy dystrybutory z jednorazowymi kubkami – mówi Marta Jerin z Woli.

Niestety, o wodzie nie pomyśleli urzędnicy na Bemowie. – W hali obsługi petentów nie ma butli z wodą. Już to zgłaszam burmistrzowi i na pewno się pojawią – zapewnia Krzysztof Zygrzak z urzędu.

Są też tacy, którzy ochłody nie muszą szukać przynajmniej przez osiem godzin dziennie, bo... pracują w magazynach chłodniczych. – Latem w pracy jest zdecydowanie przyjemniej niż zimą – mówi pracownik jednej z chłodniczych firm.

Barbara Jerschina, lekarz internista w Lux Medzie

W upalne dni organizm powinno się ochładzać. Szczególnie gdy temperatura powietrza jest wyższa niż temperatura ciała (powyżej 35 st. C). Najlepiej przebywać w klimatyzowanych pomieszczeniach, brać chłodny prysznic i pić dużo płynów. Dorosłym zaleca się spożycie trzech litrów płynów dziennie. Warto też uzupełniać elektrolity, pijąc napoje izotoniczne. Wychodząc z domu, należy włożyć na siebie jasne ubranie, które odbija promienie słoneczne. Nie zapominajmy też o kremach z filtrem, nakryciu głowy i okularach przeciwsłonecznych.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy