Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Zamiast drugiej linii metra – tramwaje i pociągi

Konrad Majszyk, Izabela Kraj 30-07-2008, ostatnia aktualizacja 31-07-2008 08:31

– Nie uda się zgrać budowy drugiej linii z organizacją Euro 2012 – ostrzegają specjaliści. I apelują do władz Warszawy o inne inwestycje w transporcie publicznym.

– Decyzja o unieważnieniu przetargu na metro była podjęta już na początku lipca. Ale prezydent chciała ją ogłosić po wbiciu pierwszej łopaty na budowie Centrum Nauki Kopernik. Chodziło o to, żeby nikt jej nie zarzucił, że w stolicy niczego się nie buduje – zdradza nam jeden z bliskich współpracowników Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Rozpoczęcie budowy drugiej linii było jedną z najważniejszych obietnic prezydent z kampanii wyborczej w 2006 roku. Powtórka przetargu może więc być odebrana jako polityczna klęska. Jednak ten ruch chwalą eksperci od transportu.

– To racjonalna decyzja. Warszawy nie stać na metro ze złotymi klamkami – mówi Michał Suliborski ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji. Ale dodaje jednak łyżkę dziegciu: – Zapowiedzi zakończenia budowy już w 2013 roku mogą oznaczać wywindowanie ofert także w drugim przetargu.

Były prezydent Warszawy Paweł Piskorski chwali unieważnienie przetargu z astronomicznie wysokimi ofertami cenowymi. Jednak powątpiewa, że budowane w powtórzonym przetargu stacje metra będą zasypane przed Euro 2012, żeby nie utrudniać ruchu.

– Proponuję zacząć budowę od odcinka skrajnego – z Bemowa albo Bródna – twierdzi Piskorski. – Z powodu kilku meczów w 2012 roku podatnicy nie powinni przepłacać kilku miliardów złotych. Czas zainwestować w tańszy transport szynowy, czyli tramwaje – mówi też prof. Wojciech Suchorzewski z Politechniki Warszawskiej.

Dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Leszek Ruta obiecuje, że w przyszłym tygodniu zostanie podpisana umowa z Tramwajami Warszawskimi – to będzie poręczenie kredytowe, potrzebne do zakupu 186 niskopodłogowych tramwajów – m.in. do obsługi tras obok Stadionu Narodowego. W tym roku Szybka Kolej Miejska powinna też ogłosić przetarg na 13 pociągów, które w 2010 roku mają dojechać na lotnisko Okęcie.

Życie Warszawy