r e k l a m a

Italia bez smaku

Monika Kucia 13-08-2008, ostatnia aktualizacja 13-08-2008 17:46

Centorrino, ul. Chmielna 28a, tel. 022 826 69 30, 0601 363 734, www.centorrino.pl, czynne codziennie w godz. 12 – 23; można płacić kartą.

źródło: Życie Warszawy
źródło: Życie Warszawy
źródło: Życie Warszawy

U Włocha na Chmielnej karmią przeciętnie. Są tu rozwodnione sosy i przesolone ryby. Dobra jest bruschetta (niestety, trudna w spożywaniu) i oryginalne desery. Lokal powstał w miejscu Baru w Oficynie.

Menu nowej restauracji ma być przeglądem dań z całej Italii w autorskim wydaniu Antonio Centorrino. Włoski szef kuchni nie przekonał mnie do siebie. Dania nie noszą piętna mistrzowskiej ręki, a w karcie – choć jest kilka niespotykanych dań – znajdziemy przede wszystkim sporo włoskich klasyków. Jest carpaccio wołowe, sałaty z oliwkami i różnymi serami: provolą, mozzarellą, cacciocavallo, oraz makarony, w tym część domowej roboty. Wśród ryb i owoców morza króluje kalmar i sola. Wśród mięs – polędwica wołowa i wieprzowa.

Na początek spróbowałam bruschetty pomodoro (18 zł), czyli solidnej porcji grzanek z ciemnego wiejskiego chleba z oliwą i pokrojonym w kostkę świeżym pomidorem wymieszanym z listeczkami bazylii. Niby wszystko było jak trzeba, zwłaszcza chleb świetnie wypieczony. Ale pomidor po prostu spadał z grzanki na wszystkie strony, w tym na ubranie, co odciągało moją uwagę od doceniania tej kwintesencji włoskiego smaku.

Zupa rybna z solą, kalmarami, małżami, krewetkami, ośmiorniczkami, vongolami, pomidorami, kaparami i oliwkami (38 zł) zawierała przyzwoitą ilość morskich składników, była jednak stanowczo za słona! Nie ratowała jej pomidorowa pikantność.

Jeśli chodzi o kluski, polecam np. domowe kopytka gnocchi w sosie pomidorowym z boczkiem, cebulą i wódką (26 zł). Są wyraziste i pachnące. Te w sosach śmietanowych za szybko tężeją i robią się niejadalne. Także torcik ze świeżego szpinaku na sosie śmietankowym z gorgonzolą i parmezanem (26 zł) nie zdaje egzaminu. Szpinak jest źle odciśnięty, więc mokry, torcik zaś odgrzewany, więc ma suche brzegi. Zbyt wodnisty sos szybko przekształca się w coś na kształt budyniu. Całość jest mniej niż przeciętna w smaku.

Jedzenie w Centorrino nie zachwyca. Może poza deserem w postaci lodów o smaku straciatella z musem czekoladowym na dnie i kruszonymi orzechami na wierzchu (19 zł). Chrupkie orzechy w połączeniu z dobrej jakości gorzką czekoladą i śmietankowymi lodami to znakomita propozycja na lato. Polecam bez zastrzeżeń.

Goście restauracji siedzą teraz głównie na zewnątrz. W podwórku jest miły ogródek, który warto znać. Atmosfera panuje tu swobodna i wakacyjna – można wypić lampkę wina, kawę, zjeść deser. W tym widzę siłę Centorrino. Na włoskie dania lepiej pójść gdzie indziej.

Życie Warszawy