Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Ile za majowy nocleg w dużym mieście

Aneta Gawrońska 17-04-2017, ostatnia aktualizacja 17-04-2017 00:00

Na jedną dobę można wynająć i luksusowy apartament, i ciasną kawalerkę w bloku z wielkiej płyty.

Wynajmujący apartament na krótko może liczyć na pełne umeblowanie i wyposażenie.
źródło: Fotolia
Wynajmujący apartament na krótko może liczyć na pełne umeblowanie i wyposażenie.

Pierwszy tydzień maja musimy spędzić poza domem. Nie chcemy jednak hotelowego pokoju. W dużych miastach szukamy mieszkania, które można wynająć na krótko. Ile to kosztuje? Na co możemy liczyć? Czy stawki można negocjować? Sprawdzamy jako klienci.

W jednym z serwisów ogłoszeniowych znaleźliśmy dwupokojowe mieszkanie z aneksem kuchennym przy ul. Ostrobramskiej w Warszawie, które można wynająć już na jedną dobę. W lokalu może przenocować sześć osób.

Z fryzjerem i basenem

Mieszkanie znajduje się na zamkniętym, monitorowanym i całodobowo chronionym osiedlu. – W lokalu jest wszystko. Nie trzeba nic ze sobą zabierać – mówi właścicielka mieszkania. – Jest pościel, ręczniki, sztućce, sprzęt RTV, wielkie szafy, pralka. W budynku mamy sklep spożywczy, gabinet kosmetyczny, stomatologiczny, fryzjera i basen.

Doba w tym lokalu kosztuje 150 zł za dwie osoby. Każda kolejna dopłaca 25 zł. – Cena obejmuje wstęp na basen, do sauny, siłowni – zachęca właścicielka. Kaucja rezerwacyjna wynosi 30 proc. stawki.

70-metrowe, trzypokojowe mieszkanie przy ul. Łuckiej w Warszawie można wynająć za 80 zł za dobę od osoby. Minimalny czas najmu to dwie doby. Właściciel oferuje płatny transport na lotniska – Chopina i w Modlinie.

– W lokalu może przenocować nawet osiem osób – zachęca właściciel. – Lokum ma dobrze wyposażoną kuchnię. Na gości czekają świeża pościel, kawa, herbata. Jest wi-fi. Wynajmujący nie wyklucza negocjacji stawki.

– Jeśli zatrzymają się państwo na dłużej, może być taniej – mówi.

W Krakowie do oferty trafiła 24-metrowa odświeżona kawalerka przy ul. Gnieźnieńskiej na Azorach. Lokal można wynajmować nawet na godziny. My chcemy się w nim zatrzymać na kilka majowych dni. Tyle zajmą nam sprawy urzędowe.

Na godziny, na doby

– Jest łóżko, lodówka, kuchenka. Jeśli trzeba, mogę dostarczyć pościel – mówi właścicielka krakowskiego mieszkania. – Jedna doba kosztuje 75 zł. Sama często wyjeżdżam do Warszawy i za podobne mieszkanie płacę 150 zł. Moje kosztuje połowę mniej, bo nie chcę z nikogo zdzierać.

Tydzień w tym mieszkaniu kosztowałby ponad 500 zł, ale właścicielka proponuje negocjacje. – Możemy się dogadać, Jestem otwarta na propozycje – zapewnia.

Pytana o dojazd do centrum mówi, że nie ma z tym problemu. – Dojedzie pani wszędzie miejską komunikacją. I do sądu, i do urzędu – dodaje.

Pyta, czy ma mieszkanie rezerwować, bo zainteresowanie jest duże. – Dopiero co dałam ogłoszenie. Nawet nie sądziłam, że będzie taki odzew – mówi. 140 złotych za dobę od pary chce właściciel 50-metrowej dwójki w krakowskiej Nowej Hucie. – Romantyczny styl pozwala na pełen relaks – reklamuje – Oferuję pełne wyposażenie. Jest nawet mikrofalówka, zmywarka, żelazko, deska do prasowania, odkurzacz, suszarka do włosów.

We Wrocławiu chcemy wynająć 32-metrowe mieszkanie na parterze bloku przy ul. Legnickiej, niedaleko Rynku. Lokal trzeba wynająć na co najmniej trzy noce.

Także w tym mieszkaniu jest wszystko, czego potrzebuje przyjezdny. – Miejsc noclegowych jest pięć – podaje właściciel nieruchomości. Doba kosztuje 170 zł za dwie osoby. Każdy kolejny gość dopłaca 30 zł za dobę.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.gawronska@rp.pl

"Rzeczpospolita"