Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Alkohole 24h mogą zniknąć

Anna Krzyżanowska 03-11-2017, ostatnia aktualizacja 03-11-2017 10:11

PiS chce zadbać o trzeźwość w narodzie: ograniczy picie pod chmurką, a także sprzedaż alkoholu w nocy.

źródło: materiały prasowe

Od 1 stycznia 2018 r. zabronione ma być spożywanie napojów alkoholowych w miejscach publicznych – z wyjątkiem wyznaczonych. Ponadto samorządy będą mogły określać maksymalną liczbę punktów sprzedaży piwa, a także ograniczyć handel alkoholem między 22 a 6 rano. Takie zmiany zawiera nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości, autorstwa posłów PiS. Właśnie trafiła do Sejmu.

Piwo pod chmurką

Dziś nie można pić alkoholu na ulicach, placach i w parkach.

– Rady gmin mogą wprowadzać czasowy lub stały zakaz sprzedaży w innych miejscach ze względu na ich charakter. Chodzi np. o tereny w pobliżu szkół czy kościołów – wskazuje adwokat Zbigniew Krüger.

Jeśli nowelizacja wejdzie w życie, zakaz spożycia obejmie wszelkie miejsca publiczne. Do takich w świetle orzecznictwa zalicza się m.in. przestrzenie dostępne dla ogółu. Zabronione więc będzie picie alkoholu choćby na schodach nad Wisłą w Warszawie. I niedawny wyrok warszawskiego Sądu Okręgowego przestanie mieć znaczenie. Uznał on bowiem, że bulwar to nie ulica i można na nim pić.

Dlatego Marek Tatała, wiceprezes Forum Obywatelskiego Rozwoju i obwiniony o picie na schodach, krytycznie ocenia propozycję PiS.

– Podczas kampanii „Legalnie nad Wisłą" zachęcałem do wykreślenia z ustawy o wychowaniu w trzeźwości zakazów dotyczących miejsc spożywania alkoholu i przekazanie kompetencji w tym zakresie samorządom. To one w porozumieniu z mieszkańcami mogłyby lepiej decydować o lokalizacjach, w których można spożywać alkohol – tłumaczy Tatała.

Ponadto w jego ocenie nowe prawo będzie martwe.

– W takich miejscach, jak schody nad Wisłą, plaże czy brzegi jezior opisywany przepis nie będzie możliwy do wyegzekwowania. Trzeba by było do tego zaangażować wszystkie służby z danego miasta – akcentuje.

Więcej ograniczeń

Projekt ma się też przyczynić do zmniejszenia liczby punktów sprzedaży alkoholu. Samorządy będą mogły m.in. ograniczyć sprzedaż sklepową między godziną 22 a 6.

– Przepisy te dotkną przede wszystkim sklepy typu Alkohole 24h. Samorządowcy i mieszkańcy wskazują, że są główną przyczyną problemów alkoholowych w miastach – komentuje Katarzyna Włodarczyk-Niemyjska ze Stowarzyszenia Importerów i Dystrybutorów Wina.

W ocenie samorządowców to bardzo dobry pomysł.

– Faktem jest, że punktów sprzedaży nocnej mamy zdecydowanie za dużo. Danie narzędzi umożliwiających ich ograniczenie to krok w dobrym kierunku – uważa Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza.

Gminy zyskają też prawo określenia maksymalnej liczby punktów sprzedaży napojów alkoholowych, z uwzględnieniem miejsc, w których sprzedawane jest piwo i alkohol do 4,5 proc. Obecnie punkty te są poza limitem. A projektodawcy przekonują, że Polacy, a zwłaszcza młodzież, najczęściej sięgają po piwo.

– Nowe przepisy mogą mieć negatywny wpływ na przedsiębiorców. Na niekorzyść biznesu działa też dość ogólne kryterium określenia liczby zezwoleń – ocenia radca prawny Alan Dudkiewicz, ekspert Business Centre Club. Sytuowanie miejsc oraz godziny sprzedaży alkoholu mają być dostosowane do „potrzeb ograniczania" jego dostępności. ©℗

etap legislacyjny: przed pierwszym czytaniem w Sejmie

"Rzeczpospolita"