James Harkin „Trendologia” ****
Nie wiesz, czy się obrazić, gdy ktoś nazwie cię chrupkim konserwatystą? Nie rozróżniasz flash mobu od smart mobu? Ciekawi cię, w jaki sposób władze Chin chcą pozbyć się nadwyżki mężczyzn i co wspólnego mają z tym nagie gałęzie? Przeczytaj „Trendologię”, a świat idei społecznych stanie przed tobą otworem.
Monitorowanie trendów społecznych jest obecnie podstawowym źródłem wiedzy o świecie. Znajomość modnych idei potrzebna jest do pełnego zrozumienia dzisiejszej polityki, ekonomii, filozofii czy socjologii. Jednak opisane przez Harkina współczesne trendy pozwalają nie tylko poruszać się ze swadą w intelektualnym czy naukowym dyskursie.
Niejednokrotnie zgłębienie wiedzy o groźnie brzmiących terminach – jak choćby filoantrokapitalizm, libertariański purytanizm czy Boomergeddon – okazuje się niezwykle pomocne dla ogarnięcia naszej zwyczajnej codzienności. Dzięki nadzwyczaj precyzyjnym (i – co ważne – często sprowadzającym uniwersyteckie teorie na poziom łatwo przyswajalny) analizom tekstów, które wstrząsnęły naukami społecznymi w ostatnim ćwierćwieczu, Harkin pozwala nam określić samych siebie. Okazuje się bowiem, że nawet trywialne kwestie (dlaczego zazwyczaj za najbardziej prawdopodobne przyjmujemy najczarniejsze scenariusze, z jakiego powodu uczestnicy teleturnieju „Milionerzy” zwykle wychodzą lepiej na pytaniu do publiczności niż telefonie do przyjaciela, czemu w pracy często ogarnia nas senność) mają swoje naukowe wytłumaczenie.
Co więcej – globalizacja społeczeństwa komunikacyjnego doprowadziła do sytuacji, w której siedząc przed telewizorem, wysyłając maila lub wstawiając komentarz na ulubionym blogu, sami znacząco wpływamy na ogólnospołeczne przemiany. Lektura „Trendologii” pozwoli nam osiągnąć samowiedzę i określić swój status w społeczeństwie. Warto wiedzieć, czy jest się downshifterem czy raczej protirerem albo czy należy czuć się indywidualistą, ulegając deprymizmowi lub wybierając produkty znajdujące się w tzw. długim ogonie. Z drugiej strony Harkin wybudza nas ze stanu ospałego zadowolenia, przypominając że wiedzę o najnowszych trendach wykorzystują także (jeśli nie przede wszystkim) wielkie korporacje, media, autorzy reklam, biura podróży czy cyniczni politycy. Dobrze mieć świadomość, że tylko pozornie panujemy nad własnym życiem, gdy w rzeczywistości jesteśmy kontrolowani i odgórnie sterowani.
Przewodnik Jamesa Harkina jest nie tylko społecznym barometrem naszych czasów, ale także próbą spojrzenia w przyszłość. Zamieszczone w nim hasła często próbują zdiagnozować najbliższe lata – ostatecznie szczytem marzeń każdego trendsettera jest trafienie w społeczne potrzeby. Te jednak są absolutnie nieprzewidywalne, o czym Harkin z ochotą przypomina, mnożąc przykłady przemijalności trendów. Yuppiesów zastąpili yeppisi, modni do niedawna single nagle okazali się godnymi pożałowania samotnikami, dzisiejsi mężczyźni – chcąc być na topie – powinni porzucić metroseksualność i wrócić do skazanego na niełaskę typu macho. Moda – także na idee – jest zmienna. Niewykluczone, że za pięć czy dziesięć lat książka Harkina będzie przewodnikiem po zapomnianych i wyśmianych trendach. Dzisiaj jest lekturą obowiązkową dla każdego czytelnika pragnącego trzymać rękę na pulsie współczesnego świata.
James Harkin „Trendologia. Niezbędny przewodnik po przełomowych ideach” tłum. Mateusz Borowski Znak, Kraków 2010
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Licencjonowanie
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook