Nocne jazdy rosyjskiego metra
W tym tygodniu mają się zacząć odbiory techniczne wagonów metra z Sankt Petersburga. Pasażerów zaczną wozić we wrześniu.
Próby techniczne przeprowadzą na Kabatach pracownicy Instytutu Pojazdów Szynowych z Poznania. W ciągu najbliższych nocy – już po zamknięciu stacji dla pasażerów – wyjadą oni nowym pociągiem na trasę między Kabatami i Słodowcem.
Pierwszy z pięciu pociągów kupionych w Sankt Petersburgu dotarł do Warszawy w sierpniu. To wersja „po liftingu“ rosyjskich składów kursujących po stolicy od 1995 roku. Na razie maszyniści metra jeździli nim tylko po terenie stacji technicznej na Kabatach.
– Pojazd jest cichszy wewnątrz. Zostały w nim też zamontowane elektroniczne wyświetlacze z nazwami stacji. Miedzy fotelami są dodatkowe słupki dla stojących pasażerów – wylicza Krzysztof Malawko z Metra Warszawskiego.
Nowy pociąg został wyposażony w klasyczną klimatyzację zamiast huczących nawiewów w suficie, na które narzekają często pasażerowie podróżujący starszymi typami. Poprawi się komfort pracy maszynisty, który oprócz osobnej klimatyzacji dostanie bardziej nowoczesny i wygodny pulpit.Z zewnątrz nowy skład różni się od starych tylko inną ścianą przednią – podobną do uśmiechniętej „buźki“. Jeśli ktoś zobaczy go na peronie z boku, raczej nie dostrzeże różnicy.
Po zakończeniu testów przez Instytut Pojazdów Szynowych miasto zwróci się do Urzędu Transportu Kolejowego o wydanie tzw. świadectwa typu (kolejne pojazdy z tego kontraktu nie będą już musiały przechodzić tej procedury). W Metrze Warszawskim mają nadzieję, że nowy pociąg wyjedzie na trasę z pasażerami we wrześniu.
Do końca roku do Warszawy powinny dotrzeć jeszcze cztery takie pociągi z rosyjskiej fabryki Wagonmasz. Warszawa zapłaci za nie Rosjanom 27 mln dolarów. Wtedy pasażerów będzie woziło łącznie 20 pociągów zza wschodniej granicy i 18 francuskich (z Alstom-Konstal). Szefowie Metra twierdzą, że dzięki temu zakupowi utrzymają dotychczasową częstotliwość kursowania po otwarciu stacji Stare Bielany, Wawrzyszew i Młociny.
Wykonawcy tej ostatniej – PeBeKa Lubin i PRG Metro – przyznali już, że nie zdążą zakończyć prac do 31 sierpnia, jak przewidywał kontrakt. Wczoraj spotkali się w tej sprawie z wiceprezydentem Jackiem Wojciechowiczem, żeby negocjować warunki aneksu. Zanosi się więc na kolejne opóźnienie na pierwszej linii. Pasażerowie dojadą do Młocin nie wcześniej niż późną jesienią.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON