Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Na rower z niemowlakiem

Agnieszka Grotek 13-03-2009, ostatnia aktualizacja 13-03-2009 08:12

Pojawienie się w naszym życiu dziecka nie oznacza, że musimy rezygnować z codziennego joggingu lub rowerowych eskapad. Wystarczy zaopatrzyć się w odpowiedni sprzęt, by razem z maluchem biegać na ulubionym dystansie lub wyruszyć w rowerową podróż.

Najprościej jako rowerową przyczepkę wykorzystać dziecięcy wózek. Takie wielofunkcyjne modele coraz częściej pojawiają się w ofercie producentów. Pojazd tego typu przewiduje dostosowanie go do potrzeb rodzica biegającego, jeżdżącego na rolkach, a nawet na nartach. Bardzo łatwo można go też przymocować do roweru.

W sprzedaży dostępne są nawet dwuosobowe modele.

Dziecinnie proste

– Te wózki są bardzo łatwe w obsłudze. Nie trzeba do nich używać zestawów majsterkowicza, bo wszystko zmienia się za pomocą odpowiednich zatrzasków – podkreśla Alicja Błocka ze internetowego sklepu www.dwaplusdwa.com.

Żeby ze spacerówki zrobić rowerową przyczepkę, wystarczy zdjąć przednie koło i zahaczyć wózek na dyszel przymocowany do osi tylnego koła roweru.

Nie trzeba się martwić, gdzie podziać wymontowane części, bo przewidziano na nie schowki w samym wózku. – W takiej przyczepce dziecko siedzi jak w normalnym wózku: w miękkim foteliku przypięte szelkami – zapewniają sprzedawcy. Jest też tam miejsce na dodatkowy bagaż.

Jednak zanim wybierzemy się z dzieckiem w podróż, trzeba nauczyć się poruszania z dodatkowym obciążeniem.

– Najpierw zróbmy niewielkie kółko z pustą przyczepką, potem zapakujmy tam bagaż. Jeśli trzymamy równowagę i swobodnie skręcamy, możemy posadzić w niej nasze pociechy i wyruszyć na przejażdżkę – radzi Alicja Błocka.

W przyczepce mogą jeździć dzieci niemal od pierwszego dnia do szóstego roku życia. Modele jednoosobowe mają dopuszczalną wagę 30 kg, a dwuosobowe 45 kg. Ich koszt to ok. 2 – 4 tys. zł. W słoneczne dni można przymocować do swojego roweru fotelik dziecięcy (najczęściej do bagażnika). Jednak jest to opcja dla maluchów, które mają przynajmniej półtora roku. Dobre siedzisko powinno mieć podpórki pod nogi, mocne oparcie i szelki. Pamiętajmy, by maluchowi włożyć kask. Koszt to 100 – 300 zł.

Jak tandem

Starsze dzieci, które już same jeżdżą na swoich rowerkach, można zabrać ze sobą na najdłuższe nawet wyprawy. A kiedy zmęczy je jazda, wyręczymy je w pedałowaniu. Wystarczy, że zaopatrzymy się w specjalną stalową rurę – Trail-Gator, którą połączymy nasze rowery.

Rurka przypomina składaną wędkę. Wozimy ją przyczepioną do rury siodełka i osi tylnego koła. W razie potrzeby można ją rozłożyć i spiąć dwa pojazdy.

Dodatkowym atutem tego rozwiązania jest bezpieczeństwo dziecka. Na pewno nie odjedzie w niepożądanym przez nas kierunku.

– Pałąk łączy rurę pod siodełkiem dużego roweru z kierownicą małego. Dzięki temu dziecko nie ma możliwości manewrowania swoim pojazdem – wyjaśniają sprzedawcy.

Takie urządzenie to wydatek rzędu 400 zł.

Piesek na kółkach

Na rowerowe wycieczki możemy zabierać ze sobą również domowe czworonogi. W sprzedaży są specjalne przyczepki, przypominające elegancką budę na kółkach z rolowaną klapą wejściową i okienkami.

W środku nie ma specjalnego siedziska, ale jest możliwość przypięcia zwierzaka szelkami. W takiej przyczepce może podróżować nawet duży pies o wadze do 45 kg.

– Spokojny kot też tu może jeździć – zaznacza Alina Błocka. Koszt pojazdu to ok. 1 tys. zł.

Do roweru przymocowujemy ją w taki sam sposób jak dziecięcy wózek. W razie potrzeby możemy taką przyczepkę złożyć i przechowywać.

Zmieści się nawet na domowym pawlaczu.

Życie Warszawy