"Rajdowiec" z 5 promilami
Jadący ulicą Łopuszańską 26-latek nie zapanował nad autem, uderzył w barierki i przekoziołkował na drugą stronę jezdni. Patrząc na wrak samochodu trudno było uwierzyć, że mężczyźnie nic się nie stało. Tym bardziej, gdy okazało się, że kierowca ma ponad 5 promili alkoholu we krwi.
Było tuż przed godziną 1:00 w nocy, gdy policjanci dostali zgłoszenie o zdarzeniu. Z informacji wynikało, że jedno z aut przeleciało nad barierkami na ulicy Łopuszańskiej. Policjanci od razu pojechali na miejsce. Gdy dojeżdżali zobaczyli kompletnie rozbitą, leżącą na dachu toyotę avensis, a właściwie wrak auta.
Mundurowi podjęli natychmiastową interwencję, aby wyciągnąć mężczyznę z samochodu i udzielić mu pierwszej pomocy. Jednak ku ich zdziwieniu kierowcy auta nic się nie stało. Policjanci za to wyczuli od kierowcy bardzo silną woń alkoholu. Gdy zbadali go alkomatem okazało się, że wynik sięga powyżej 5 promili alkoholu we krwi. 26-letni Marek B. został zbadany przez lekarzy i trafił do izby wytrzeźwień.
Policjanci po rozmowie ze świadkami wypadku ustalili, że Marek B. jechał ulicą Łopuszańską bardzo brawurowo. W pewnym momencie zjechał na pas obok i z całej siły uderzył w barierki. Siła uderzenie była tak silna, że auto zostało wyrzucone na druga stronę jezdni. Tam samochód przekoziołkował jeszcze kilka razy i zatrzymał się tuż przed nadjeżdżającym z naprzeciwka pojazdem.
Dziś, gdy Marek B. wytrzeźwieje, zostanie przesłuchany. Usłyszy zarzuty za spowodowanie zagrożenia na drodze oraz jazdę pod wpływem alkoholu.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON