r e k l a m a

Zaczęli remonty, zakorkowali miasto

Maciej Miłosz 01-09-2008, ostatnia aktualizacja 02-09-2008 21:30

Zakorkowane Bemowo, zatkana al. Waszyngtona, nieprzejezdne Puławska i Dolina Służewiecka. Rano do centrum po prostu nie dało się dojechać. Rozpoczęcie szkoły i remonty sparaliżowały stolicę.

autor zdjęcia: Dominik Pisarek
źródło: Fotorzepa

Mieszkam przy stacji Metro Stokłosy – dzwonił do nas zbulwersowany czytelnik. – Wyszedłem z domu o godz. 09.30. Wjechałem samochodem na ul. Puławską: wszystko stoi. Cofnąłem się w Dolinę Służewiecką. To samo. Normalnie do pracy przy pl. Zawiszy jadę 25 minut. Dziś pobiłem osobisty rekord: zajęło mi to 1 godz. i 50 minut.

Podobna sytuacja była na Bemowie. – Na Szeligowskiej trafiłem na kilometrowy korek, a to przecież rogatki – wyjaśniał Jerzy Wol. – Potem do centrum, zamiast 12 minut, wlokłem się przez 40. To niepoważne.

Dlaczego stoimy

Skąd te problemy? – Korki poniedziałkowego poranka wynikały z dwóch powodów – wyliczał naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji Krzysztof Bujnowski. – Po pierwsze, ludzie wrócili z urlopów, co naturalnie zwiększyło natężenie ruchu. Dodatkowo na korki wpływ miało rozpoczęcie roku szkolnego. Ludzie odwozili swoje pociechy do szkoły. Stąd zwiększony ruch trwał aż do południa.

Dziś zaczęli remonty

Taka sytuacja powtarza się co roku: pierwszego i ostatniego dnia szkoły stołeczne ulice są nieprzejezdne. Jednak w tym roku sytuację dodatkowo utrudnia fakt, że wiele warszawskich dróg jest właśnie remontowanych. Jak pisaliśmy w piątek, do września 2009 r. zwężona będzie aleja Prymasa Tysiąclecia. Trwa przebudowa ronda Żaba (do 15.10), remontowany jest wiadukt na Powązkowskiej (do 31.10) i ślimaki przy Trasie Łazienkowskiej i Wale Miedzeszyńskim. To tylko te najważniejsze inwestycje.

Ale wczoraj ruszyły dwa inne, bardzo uciążliwe remonty. Tramwajarze wymieniają tory na placu Narutowicza i objazd poprowadzony jest przy Filtrach. Kierowcy klną, ale co mają robić? Stoją w korkach.

Zaczęła się także wymiana torów w al. Solidarności. Ci, którzy chcą jechać prosto Żelazną, srogo się zawiodą. By przejechać z Nowolipia na Chłodną, trzeba dojechać aż do skrzyżowania z Towarową albo z Jana Pawła II.

Kiedy będzie lepiej? – Najbardziej uciążliwe prace skończymy w ciągu dwóch tygodni – mówi Tomasz Kunert, rzecznik miejskiego koordynatora remontów. – Za tydzień otworzymy pl. Narutowicza, za dwa tygodnie Żelazną. Potem sukcesywnie będziemy kończyć kolejne remonty.

Dodaj swoją opinię

Wybrane opinie Czytelników

Sebastian Pisze: Metrem plus tramwaj na tej trasie można się zmieścić w 30 minut. Dlatego własnie powstają korki w mieście, nie przez remonty tylko wygodnictwo mieszkańców. Po co ten pan pcha się autem do scisłego centrum?! Mieszkajc przy metrze?!

Radek Pisze: A ja normalnie dojeżdżam spod Warszawy (Góraszka) na Żoliborz (okolice pl. Wilsona) w 1 h 20 min. Mam autobus 720 o 7.40, potem na pętli na Gocławku przesiadam się w tramwaj 9, w Centrum jestem 8.30 i do biura dochodzę o 9.00. A Wczoraj (1 września)??? Jechałem tylko 10 minut dłużej. Radzę zostawić samochód w domu i przesiąść się do środków komunikacji miejskiej.

Maciek Pisze: Jeżeli zbulwersowany czytelnik mieszka przy stacji metra Stokłosy i jedzie do ścisłego centrum samochodem, za korki może obwiniać tylko siebie. Dziwne, jak mało kierowców zdaje sobie sprawę, że nie stoją w korku, tylko go tworzą.

Hubert Pisze: Żenadą jest to, że ci wszyscy kierowcy pchają się samochodami do centrum. wyrzućmy samochody z centrum tworząc deptaki, szybką kolej miejską, wyznaczając buspasy, tworząc infrastrukturę rowerową i przekształcając miejsca parkingowe w tereny zielony wzdłuż dróg.

Życie Warszawy