r e k l a m a

Zaparkują, gdzie popadnie

Konrad Majszyk,Robert Biskupski 07-02-2012, ostatnia aktualizacja 07-02-2012 23:14

Mieszkańcy apartamentowców zapchają nam podwórka – alarmują sąsiedzi Żagla i Cosmopolitana

Żagiel przy Emilii Plater (po lewej) i Cosmopolitan Tower przy Twardej. Czy mieszkańcy dwóch wież zastawią autami okoliczne ulice?
źródło: materiały prasowe
Żagiel przy Emilii Plater (po lewej) i Cosmopolitan Tower przy Twardej. Czy mieszkańcy dwóch wież zastawią autami okoliczne ulice?
źródło: materiały prasowe

„Gdy przy ul. Emilii Plater powstaną nowe apartamentowce, czeka nas walka o każdy kawałek miejsca parkingowego" – napisali do redakcji mieszkańcy pobliskich bloków. „Już teraz nie ma tu gdzie zaparkować, a gdy jeszcze staną tu limuzyny nowych mieszkańców i ich gości, będziemy musieli parkować w centrach handlowych" – dodają.

W Żaglu Daniela Libeskinda powstanie 288 miejsc parkingowych, czyli tylko o 37 więcej niż apartamentów. Znacznie mniej korzystny jest ten współczynnik w Cosmopolitan Tower. Wprawdzie zaparkować będzie mogło tam 299 samochodów, ale oprócz 252 luksusowych mieszkań zaplanowano tam przestrzeń usługowo-biurową na 5 tys. mkw., restaurację i kawiarnię.

Miejsca jeszcze są

Apartament w Żaglu kosztuje 28 tys. zł za mkw., w Cosmopolitan Tower oscylował będzie w okolicach 20 tys. zł.

– Nabywcy tak luksusowych mieszkań mają zazwyczaj więcej niż jeden samochód. Auta kierowcy będą więc parkować, gdzie popadnie – przewiduje dr Artur Badyda z Politechniki Warszawskiej.

– Każdy kupujący mieszkanie w centrum musi się liczyć z tym, że nie będzie miał gdzie zaparkować – rozkłada ręce rzecznik Zarządu Dróg Miejskich Adam Sobieraj.

Deweloperzy, którzy budują wysokościowce, twierdzą jednak, że paraliżu centrum nie będzie. – W tej chwili sprzedaliśmy ok. 30 proc. apartamentów i tyle samo miejsc parkingowych – mówi Alicja Kościesza, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Orco Property Group, która buduje Żagiel. – Nie mamy ograniczenia co do liczby miejsc, jeden z klientów wykupił nawet cztery. Są jednak też chętni, którzy nie muszą parkować tu samochodu.

Z kolei w Cosmopolitan Tower przy ul. Twardej przyjęto zasadę, że na jedno mieszkanie będzie przypadać jedno miejsce parkingowe. – Tak praktykuje się w budynkach mieszkalnych – mówi Michał Borowski, prezes firmy Tacit Development Polska. – Warto zauważyć, że większość budynków w Warszawie w ogóle nie ma swoich miejsc parkingowych.

Zapchane centrum

Czy katastrofy parkingowej nie obawiają się władze dzielnicy? – Przed wydaniem warunków zabudowy ratusz konsultował się z zarządcami pobliskich dróg – mówi rzeczniczka Śródmieścia Urszula Majewska. – Nie przewidują one, żeby liczba wolnych miejsc po zbudowaniu tych budynków drastycznie się zmieniła.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że w centrach dużych miast miejsc parkingowych zawsze brakuje. Rejon ul. Emilii Plater to najlepiej skomunikowany obszar Śródmieścia: z największym węzłem autobusowym obok Złotych Tarasów, tramwajami wzdłuż al. Jan Pawła II, Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich, najruchliwszą w Polsce „średnicą" PKP  i liniami metra (jedną działającą i drugą w budowie).

– Mieszkanie w ścisłym centrum to prestiż. Z drugiej strony taka lokalizacja wymusza zmianę stylu życia. Żeby szybko dojeżdżać do domu, trzeba zostawić samochód na rzecz transportu publicznego – przekonuje Artur Badyda z Politechniki.

Złote Tarasy czekają

Ograniczanie liczby miejsc parkingowych w centrum to zapis w polityce transportowej Warszawy. Tak dzieje się w większości zatłoczonych metropolii na Zachodzie.

– Mam znajomych w Nowym Jorku, którzy z własnego wyboru nie mają samochodu. Do biura jeżdżą z apartamentu na Manhattanie metrem, bo tak jest najszybciej – mówi doradca zarządu J.W. Construction Maciej Gnoiński. – Ale w Nowym Jorku egzekucja mandatów za nieprawidłowe parkowanie jest bardzo skuteczna – zastrzega.

W związku z dwoma nowymi apartamentowcami najazdu spodziewa się parking Złotych Tarasów, na którym znajduje się 1,2 tys. miejsc dla klientów centrum handlowego i 400 dla najemców biur. Postój kosztuje 4,50 zł za godzinę i 50 zł za dobę. Frekwencja 100 proc. zdarza się sporadycznie – tuż przed Bożym Narodzeniem.

– Na poziomach –3 i –4 bez problemu można znaleźć miejsce. Nie widzę przeciwwskazań, żeby mieszkańcy nowych apartamentowców parkowali u nas, jeśli wniosą opłatę za postój – mówi rzeczniczka Złotych Tarasów Beata Sadowska.

Sytuację pomógłby rozwiązać obiecywany od lat 90. ubiegłego wieku dwupoziomowy parking na 75o aut, który miał powstać pod ul. Emilii Plater w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Ale Biuro Obsługi Inwestorów nawet nie zaczęło jeszcze szukać prywatnego inwestora, który miałby być partnerem miasta w tym przedsięwzięciu.

Życie Warszawy



-->