Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Spacerkiem od Nowego Światu do pl. Krasińskich

Renata Krupa Dąbrowska 04-09-2017, ostatnia aktualizacja 04-09-2017 00:00

Nowy sznyt otrzyma wiele placów i ulic w Warszawie. Będą granitowe chodniki i mnóstwo nowej zieleni.

Krakowskie Przedmieście to jedno z bardziej reprezentacyjnych miejsc w stolicy.
autor: Marta Bogacz
źródło: Rzeczpospolita
Krakowskie Przedmieście to jedno z bardziej reprezentacyjnych miejsc w stolicy.

Niektóre warszawskie ulice i place zyskają w najbliższych latach nowy wygląd. Wśród nich jest m.in. ulica Miodowa oraz trzy place: Krasińskich, Defilad oraz Powstańców Warszawskich. Są i takie ulice, jak Świętokrzyska, których remont jest już na finiszu. Trwają końcowe prace przy nasadzaniu zieleni.

To przecież Trakt Królewski

Modernizację ulicv Miodowej wymusił na nas zły stan nawierzchni jezdni – mówi Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy. – Przy okazji jej wymiany postanowiliśmy poprawić jej wygląd. Chcemy by była bardziej reprezentacyjna. Leży przecież między Krakowskim Przedmieściem a placem Krasińskich i jest częścią Traktu Królewskiego, a to zobowiązuje – wyjaśnia wiceprezydent.

Razem z placem Krasińskich przemianę przejdzie odcinek ul. Miodowej od Senatorskiej do Świętojerskiej. Na chodniku pojawią się podobne do tych na Krakowskim Przedmieściu płyty granitowe wraz z udogodnieniami dla niepełnosprawnych (będą pasy prowadzące z płyt ryflowanych i polami z płyt ostrzegawczych). Płyty granitowe ułożone będą też na przystankach. Na jezdni ulicy oraz placu Krasińskicch ułożona zostanie nawierzchnia z bloczków granitowych.

Powstaną też, czego nie ma na Krakowskim Przedmieściu, pasy rowerowe. Dodatkowo na jezdni będą kamienne, wyspowe progi zwalniające.

– Rozpoczęcie prac budowlanych zaplanowane jest na pierwszą połowę września – tłumaczy Paweł Olek z Zarządu Dróg Miejskich.

ZDM bierze pod uwagę dwa warianty prac.

Pierwszy przewiduje, że w tym roku będzie wyremontowany plac Krasińskich, a w przyszłym roku ul. Miodowa. Drugi wariant obejmuje modernizację oświetlenia, sygnalizacji i remont chodników, a w 2018 r. remont tylko nawierzchni jezdni. Wówczas prace byłyby prowadzone na całej długości Miodowej i pl. Krasińskich.

Który wariant zostanie wybrany? – Decyzji jeszcze nie ma, założenie w jednym i drugim przypadku jest takie, że do końca tego roku ma być wykonane 30–40 proc. prac – wyjaśnia Paweł Olek. – Koszt remontu wyniesie w sumie prawie 30 mln zł.

Warszawiakom pomysł poprawy wyglądu ulicy Miodowej podoba się. – W weekendy nie ma często ruchu samochodowego na Krakowskim Przedmieściu, miło się wówczas po nim spaceruje, jeżeli podobnie będzie na Miodowej, z przyjemnością będziemy tam spędzać wolny czas – mówi Maria Bukhiar, społecznik i mieszkanka warszawskiej dzielnicy Śródmieście.

Na Świętokrzyskiej: 200 platanów

Na Miodowej i placu Krasińskich zmiany na warszawskich ulicach się nie kończą. Ostanie prace trwają właśnie na ul. Świętokrzyskiej.

– Tej jesieni pojawi się ponad 200 dorodnych, wysokich nawet na 9 metrów, drzew i kilkadziesiąt tysięcy krzewów. Pojawią się na ul. Świętokrzyskiej, począwszy od ul. Kopernika do ronda ONZ – mówi wiceprezydent Olszewski.

To drugi etap modernizacji. – Świętokrzyska zmieniła się nie do poznania podczas budowy II linii metra. Przestrzeń została uporządkowana, więcej miejsca przeznaczono dla pieszych i rowerzystów, pojawiła się mała architektura – mówi Paweł Olek.

Teraz, dzięki realizacji projektów wybranych przez mieszkańców w ramach budżetu partycypacyjnego, na ul. Świętokrzyskiej przybędzie zieleni ulicznej.

Na ten cel w projekcie budżetu partycypacyjnego przeznaczono 575 tys. zł. W sumie jednak miasto zdecydowało się wydać prawie 5 mln zł.

Oprócz drzew rosnących w szpalerach, pojawiły się też krzewy oraz 18 rozłożystych wiśni różowych o wysokości 2,5–3 m. Wzdłuż całej ulicy będą też zasadzone żywopłoty z irgi (40 tys. sadzonek) oraz kilkanaście tysięcy bylin i kwiatów. W kilku miejscach zaaranżowane zostały kąciki do siedzenia wśród zieleni.

Nasadzenia nie są proste. Istnieje bowiem niebezpieczeństwo, że korzenie drzew uszkodzą znajdujące się w ziemi instalacje.

– Dlatego postanowiliśmy zastosować ekrany przeciwkorzenne i rury osłonowe. Przypomina to trochę sadzenie drzew w dużych betonowych donicach. System ten przetestowaliśmy, modernizując bulwary nad Wisłą i się sprawdził – mówi wiceprezydent.

Przy okazji zmienił się także pl. Powstańców Warszawy. Ponad 1000 mkw. nawierzchni placu zmieniło się w zieloną łąkę kwietną, obsadzoną tysiącami kwiatów i bylin. Pojawiło się też ponad tysiąc krzewów (wierzby purpurowej i wierzby rokity). Posadzono też 25 lip srebrzystych, wysokich na 6,5–7 m. Na placu pojawiły się też dodatkowe atrakcje: uliczne instrumenty muzyczne (bębny, dzwony, piszczałki) i dwie trampoliny. Powstanie też system zraszaczy, rozpylających wodną mgiełkę podczas upałów.

Ratusz ma też ambitne plany, by uporządkować plac Defilad. Do tej pory mimo wielu przymiarek nie udało się tego zrobić. Jednym z powodów były liczne roszczenia reprywatyzacyjne.

Przymiarki pod pałacem

Tym razem podobno ma być inaczej. – Choć tego nie widać, to w tej chwili przebudowywane są instalacje podziemne. W przyszłym roku plac zostanie rozkopany, bo ruszy budowa garażu podziemnego – mówi wiceprezydent Olszewski. Następnie ruszy budowa Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Teatru Rozmaitości po północnej stronie placu Defilad. Od dekretowców miasto wykupiło część działek pod Pałacem Kultury. Tam, gdzie nie udało się dojść do porozumienia, rozpoczęło procedury wywłaszczeniowe.

"Rzeczpospolita"