Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Śródmieście to oszczędność czasu

Marcin Piasecki 11-10-2017, ostatnia aktualizacja 11-10-2017 00:00

Uchwalenie planu zagospodarowania spowoduje zwiększenie podaży biur i powierzchni mieszkalnej w najlepszej lokalizacji w Warszawie – mówi Rafał Szczepański, wiceprezes BBI Development.

źródło: materiały prasowe

Rz: Targi nieruchomości Expo Real w Monachium to niewiarygodny ścisk i zgiełk, ponad 50 tysięcy odwiedzających. Czy w takich warunkach da się robić biznes, czy to raczej impreza relacyjno-towarzyska?

Rafał Szczepański: Bez przesady. Robimy biznes i to na całkiem spora skalę. Widzimy, że mocno działają tutaj inne firmy z Polski. Nic dziwnego. Powtórzę, że nasz kraj jest uważany za obiecujący i perspektywiczny rynek.

I nie ma skazy? Problemów?

Są. Wiem, że część deweloperów mogą dotknąć rosnące koszty wykonawców, wynikające przede wszystkim z rosnących kosztów pracy. Wydaje mi się, że niektóre projekty mogą być przeszacowane pod tym kątem i takie zmiany nie zostały wzięte pod uwagę podczas rozpoczęcia ich realizacji. Ale my tutaj w Monachium dosyć mocno zajmujemy się inną kwestią, jaką są plany zagospodarowania przestrzennego. Wie pan, to frustrujące, że mamy projekt, który czeka na plan, który jest opracowywany od siedmiu lat. W sprawie inwestycji Roma Tower prowadzimy dialog od wielu lat, spotykamy się z najważniejszymi miejskimi urzędnikami na targach w Cannes i tu w Monachium, wskazujemy, że mało transparentne warunki zabudowy wydawane są w rok, a nasza inwestycja czeka na transparentną decyzję już wiele lat. Co roku powtarzamy te same kwestie, teraz są dyskutowane również tu, w Monachium. To jest pewnego rodzaju wieloletnia skarga do władz Warszawy, że nie jesteśmy traktowani fair. A w rozmowach w Cannes i Monachium biorą udział najważniejsi miejscy urzędnicy z panią rezydent stolicy, jej zastępcami i architektem Warszawy na czele, dlatego liczymy, że nasze uwagi zostaną w końcu dostrzeżone.

Czy kolejny wieżowiec w śródmieściu to dobry pomysł?

Na Expo Real można dostrzec, że inwestorzy szukają najlepszych lokalizacji. Po ciężkiej pracy, jaką wykonało miasto i rząd polski w ściągnięciu JP Morgan, dostrzegamy większe zainteresowanie Warszawą i to ze strony największych firm. Jednak te instytucje poszukują właśnie najlepszych lokalizacji, których w Warszawie nie jest wiele. Wola i Służewiec Przemysłowy to nie jest ten prestiż, który można zaproponować wymagającym międzynarodowym korporacjom. Dlatego istotna jest podaż odpowiedniej jakości biur i apartamentów dla najbardziej wybrednych. Śródmieście to prestiż i oszczędność czasu.

Ekolodzy i aktywiści miejscy mówią inaczej. Wystarczy wysokich budynków w śródmieściu i plan powinien to uwzględnić.

To są takie tezy, jakby plan miał zostać uszyty pod potrzeby Kościoła planującego wznieść wieżowiec, Kościół jest oczywiście naszym partnerem przy budowie Roma Tower. Jednak prawda jest zupełnie inna. Plany budowy dominanty w tej okolicy sięgają czasu prezydentury Stefana Starzyńskiego. Pomysł realizacji projektu Roma Tower to dopiero IV kwartał 2011 r., a więc po ogłoszeniu koncepcji i planów miasta związanych ze Śródmieściem Południowym. To miasto zaplanowało w tym miejscu zabudowę wysokościową, a Kościół i prywatny inwestor dostosowali się do wytycznych ratusza.

Skąd więc ten opór?

Uchwalenie planu spowoduje zwiększenie w najlepszej lokalizacji w Warszawie podaży biur i powierzchni mieszkalnej. Co to oznacza? Właściciele nieruchomości o gorszych parametrach i z gorszą lokalizacją będą musieli się liczyć z mniejszym popytem na ich powierzchnie biurowe czy mieszkaniowe. Po drugie, uchwalenie planów zablokuje wiele nietransparentnych działań, realizowanych w tym rejonie. Plan blokuje bowiem wycinkę drzew i nie pozwala na realizację projektów wielu nadbudów na terenie Śródmieścia Południowego. Zarówno więc małe, jak i duże firmy deweloperskie w obliczu zwiększonej konkurencji na rynku dążą do niezrealizowania lub opóźnienia założeń planu miejscowego. Obawiają się konkurencji, która będzie zlokalizowana w najatrakcyjniejszym miejscu Warszawy.

Czyli co pan próbuje zrobić tutaj w Monachium?

Odbyłem kilkanaście rozmów, podczas których pytałem, dlaczego tak długo trwają procedury. Nieraz te rozmowy są bardzo dynamiczne, ale wymaga tego sytuacja. Długotrwałe procedury i biurokracja premiują nieuczciwych, a ja tego nie akceptuję. Urzędnicy to wiedzą, jestem pryncypialny w tej sprawie. Warszawa musi być jak najszybciej pokryta miejscowymi planami. To nie są łatwe tematy i wymagają ciągłej dyskusji.

Tylko że w przypadku wieżowców problemem jest wyłącznie Roma Tower. Inne powstają bez problemu.

Są budowane na podstawie decyzji o warunkach zabudowy i nie wzbudzają jakichkolwiek kontrowersji. Nic nie poradzę, że Roma Tower budzi wśród części lewicowych środowisk kontrowersje, choć taka zabudowa planowana jest w tym miejscu od 2008 r. Nie jest to sprawiedliwa ocena. Ale myślę, że projekt doczeka się realizacji w najbliższym czasie. Prace nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dla Śródmieścia Południowego nabrały tempa. Niebawem projekt ma trafić do Rady Miasta Warszawy, miasto dzięki uchwaleniu dokumentu zyska kilkaset milionów złotych ze sprzedaży działki pod wieżowce, a dodatkowo znaczne wpływy z podatków od planowanych inwestycji.

Bez ryzyka kłopotów reprywatyzacyjnych?

Zawsze działamy zgodnie z etycznymi zasadami prowadzenia biznesu. Nigdy nie braliśmy udziału w procederze tak zwanej dzikiej reprywatyzacji. ©℗

—rozmawiał Marcin Piasecki

CV

Rafał Szczepański – przedsiębiorca, społecznik. Wiceprezes zarządu BBI Development. Odpowiedzialny za realizację takich projektów deweloperskich, jak Plac Unii, Centrum Marszałkowska, Nowy Sezam, Centrum Praskie Koneser i ZŁOTA 44 w Warszawie.

"Rzeczpospolita"