Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Inwestorzy nakręcili rynek lokali na wynajem

Aneta Gawrońska 05-12-2017, ostatnia aktualizacja 05-12-2017 11:06

Rynek pracuje na bardzo wysokich obrotach. Mieszkania wynajmują się w ekspresowym tempie.

112-metrowe mieszkanie przy ul. Chodkiewicza w Warszawie można wynająć za 9 tys. zł.
źródło: Freedom Nieruchomości Mokotów
112-metrowe mieszkanie przy ul. Chodkiewicza w Warszawie można wynająć za 9 tys. zł.
Na 34-metrową kawalerkę przy ul. Kopisto w Rzeszowie wystarczy 1,3 tys. zł miesięcznie.
źródło: Rzeczpospolita
Na 34-metrową kawalerkę przy ul. Kopisto w Rzeszowie wystarczy 1,3 tys. zł miesięcznie.

Wyniki sprzedaży lokali są imponujące. W tym roku padnie rekord – deweloperzy znajdą chętnych na ok. 72 tys. mieszkań. Takiego popytu rynek nie notował nawet podczas hossy w latach 2006–2008. Sprzedaż nakręcają klienci inwestujący w lokale na wynajem. Jak mówi Jacek Furga, przewodniczący komitetu ds. finansowania nieruchomości w Związku Banków Polskich (ZBP), inwestorzy kupują po kilka, a nawet kilkanaście mieszkań. Mimo że podaż nieruchomości na wynajem rośnie, czynsze idą w górę. – To argument przemawiający za taką inwestycją – zauważa Jacek Furga.

Droga Warszawa

Raport o rynku najmu ZBP opracował przy współpracy z Grupą Mzuri zajmującą się m.in. zarządzaniem wynajmowanymi lokalami. Z analiz wynika, że średnie stawki najmu wzrosły w większości miast. W Warszawie lokal wynajmiemy średnio za 1,6 tys. zł miesięcznie, podczas gdy kwartał wcześniej wystarczyło 60 zł mniej. We Wrocławiu czynsze w ciągu kwartału poszły w górę o ponad 30 zł, do 1,5 tys. zł. Drożej o 18 zł (średni czynsz to 877 zł miesięcznie) jest w Katowicach. W Krakowie średnie czynsze utrzymują się na mniej więcej stałym poziomie (niespełna 1,4 tys. zł).

– Analiza umów najmu podpisywanych od pierwszego kwartału 2014 do trzeciego kwartału 2017 roku wskazuje na coraz większe różnice między czynszami w Warszawie a pozostałymi miastami – komentuje Artur Kaźmierczak, prezes Mzuri Investments. Średnia stawka najmu mieszkań w Warszawie jest wyższa niż we Wrocławiu o 115 zł. W Krakowie na najem lokalu wystarczy 224 zł mniej niż w stolicy, a w Gdańsku – o 193 zł. W Katowicach jest taniej aż o 740 zł.

Marcin Jańczuk, ekspert agencji Metrohouse, komentuje, że oferta mieszkań na wynajem z roku na rok jest coraz bogatsza. – Jeśli wziąć pod uwagę, jak duży odsetek transakcji stanowią mieszkania kupowane w celach inwestycyjnych, taka sytuacja nie może dziwić – mówi Jańczuk. – Są budynki, w których na wynajem jest oferowanych po kilka–kilkanaście podobnych lokali. Rosnąca podaż wymusza poprawę standardu nieruchomości, daje też możliwość negocjacji stawek, choć czynsze wywoławcze są wyższe niż rok temu średnio o kilka procent – zauważa. Ekspert Metrohouse podkreśla, że na rynek najmu trafia coraz więcej nowych, świetnie wyposażonych mieszkań z miejscami parkingowymi. – Lokale z rynku pierwotnego windują średnie czynsze. I nic nie wskazuje, by nadchodzący rok był inny – przewiduje Jańczuk.

Bardzo gorąco jest w Trójmieście. – Rynek nieustannie pracuje na bardzo wysokich obrotach. Mimo że mieszkań na wynajem przybywa, nie możemy mówić o rosnącej ofercie, bo lokale wynajmują się w ekspresowym tempie – komentuje Łukasz Browarczyk, ekspert trójmiejskiej agencji BIG Nieruchomości. – Oferta jest zdecydowanie bogatsza. Znajdziemy zarówno tańsze mieszkania w wielkiej płycie, jak i mieszkania w nowym budownictwie oraz komfortowe apartamenty w prestiżowych inwestycjach.

Z analiz BIG Nieruchomości wynika, że stawki najmu w Trójmieście wzrosły w ciągu roku od 10 do 20 proc. – Obecnie utrzymują się na stałym poziomie. Dalszego ich wzrostu nie przewidujemy, jednak na obniżki nie ma co liczyć – zastrzega Łukasz Browarczyk.

Także na pokoje

Pytany o okazje na rynku najmu ekspert BIG Nieruchomości mówi, że... ich nie ma. – Taniej można wynająć wyłącznie mieszkania, które w sezonie są oferowane na doby. Od października do maja właściciele dyktują niższe czynsze, byle tylko lokal nie stał pusty i nie generował kosztów – mówi Browarczyk. – W takim przypadku trzeba się jednak liczyć z krótkim okresem najmu i koniecznością szukania mieszkania na wakacje – zauważa.

Na Pomorzu największą popularnością wśród najemców cieszą się kawalerki i mieszkania dwupokojowe. – Klienci najchętniej decydują się na nowe budownictwo w dobrych lokalizacjach – opowiada Browarczyk. – Gdańsk to już nie tylko miasto studenckie i turystyczne, ale też biznesowe. Rewelacyjnie wynajmują się mieszkania w sąsiedztwie dwóch największych parków biurowych – Olivii Business Center oraz Alchemii – wskazuje. Na kawalerkę trzeba mieć od 1 do 1,7 tys. zł miesięcznie, na dwa pokoje – 1,5–2,8 tys. zł, na trzy – 2,5–5 tys. zł. – Czynsze za luksusowe apartamenty wahają się od 5 do 20 tys. zł – podaje Browarczyk.

W Warszawie, jak mówi Marcin Jańczuk. największe szanse na szybki wynajem mają dwupokojowe mieszkania z oddzielną kuchnią.

– Coraz więcej klientów pyta też o lokale z trzema pokojami. W ostatnim czasie na popularności zyskują również wynajmy na pokoje. Nie zawsze jest to jednak najlepsze rozwiązanie. Czasem, dopłacając niewielką kwotę, można się przenieść w dwie osoby do samodzielnego mieszkania. W Warszawie wynajem pokoju kosztuje nawet 1 tys. zł od osoby – podaje.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.gawronska@rp.pl

"Rzeczpospolita"