Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Najdroższa ziemia w Warszawie

Aneta Gawrońska 08-01-2018, ostatnia aktualizacja 08-01-2018 10:09

Zdecydowanym liderem okazał się stołeczny Żoliborz, gdzie za działkę inwestor zapłacił 123 mln zł.

Za działkę o powierzchni 4,6 ha w Gdańsku Robyg zapłacił prawie 52 mln zł. Budowa osiedla Sienna Grobla rozpocznie się prawdopodobnie jesienią tego roku.
źródło: materiały prasowe
Za działkę o powierzchni 4,6 ha w Gdańsku Robyg zapłacił prawie 52 mln zł. Budowa osiedla Sienna Grobla rozpocznie się prawdopodobnie jesienią tego roku.

Do czerwoności jest rozgrzany nie tylko rynek mieszkań, biur i magazynów. Inwestorzy walczą o najlepsze parcele inwestycyjne. – W zestawieniu rekordów w 2017 roku królowały dwa miasta: Warszawa i Gdańsk – mówi Barbara Bugaj, analityk Cenatorium, firmy, która ma największą bazę danych o transakcjach w całej Polsce.

Zdecydowanym liderem okazał się stołeczny Żoliborz. Dom Development, jak informują przedstawiciele firmy, na tereny o łącznej powierzchni 4,3 ha w rejonie ul. Powązkowskiej, Rydygiera i Przasnyskiej wydał 184,6 mln zł.

Spółka nie podaje, ile zapłacono za poszczególne nieruchomości. Z danych Cenatorium wynika, że niespełna 3-hektarowa działka przy ul. Powązkowskiej kosztowała prawie 123 mln zł (4,1 tys. zł za metr).

To była rekordowa transakcja na rynku gruntów w ubiegłym roku. Wszystko wskazuje, że to jedna z działek kupionych przez Dom Development. Firma nie potwierdza, ale też nie zaprzecza. Na Żoliborzu deweloper buduje już wieloetapowe osiedle Żoliborz Artystyczny.

Plomby i PUM-y

– W Gdańsku, przeżywającym niespotykany dotychczas boom inwestycyjny, najdroższa działka budowlana (4,6 ha) osiągnęła cenę prawie 52 mln zł – podaje Barbara Bugaj.

Zakup terenu przy ul. Siennej Grobli na początku ubiegłego roku ogłosiła firma Robyg. Jak podają przedstawiciele spółki, pozwolenie na budowę osiedla firma powinna dostać we wrześniu tego roku.

– Warto też wspomnieć o Małopolsce. Kraków nigdy nie gościł na podium naszego zestawienia, a w tym roku znalazł się w TOP 3 miast ze względu na transakcję w samym sercu miasta. Deweloper za metr małej działki zapłacił 9,3 tys. zł. W sumie w kawałek gruntu budowlanego zainwestował prawie 6 mln zł – podaje Barbara Bugaj. Inwestor jest na razie nieznany.

– To był znakomity rok dla sprzedających grunty – komentuje Paweł Grabowski z trójmiejskiej agencji BIG Nieruchomości. – Olbrzymi popyt oraz ograniczona podaż działek w najlepszych lokalizacjach doprowadziły do znacznego wzrostu cen. Masowo kupowano ziemię pod inwestycje mieszkaniowe w każdej skali – od plomb pozwalających na wybudowanie kilkuset metrów mieszkań po duże tereny na dziesiątki tysięcy PUM (powierzchnia użytkowa mieszkań – red.). Pytany o wielkie transakcje Grabowski wskazuje m.in. na zakup 16 ha gdańskiego Młodego Miasta przez konsorcjum dwóch belgijskich deweloperów. – Według zapowiedzi na tym terenie ma powstać ok. 2 tys. mieszkań. Będą też powierzchnie usługowe – mówi pośrednik. Cena nie została podana. Tanio jednak na pewno nie było.

– Za ok. 40 mln zł sprzedano trzy parcele o łącznej powierzchni ok. 2,6 ha należące niegdyś do Akademii Wychowania Fizycznego w Gdańsku – mówi Paweł Grabowski. Podkreśla, że do wzrostu cen gruntów w Gdańsku doprowadziła bardzo duża konkurencja wśród lokalnych deweloperów, a także pojawienie się na rynku nowych ogólnopolskich graczy, jak Atal, Budimex, Marvipol oraz Dom Development.

– Dzisiejsza hossa tylko zaostrzyła apetyty sprzedających. Liczba transakcji w tym roku zapewne nie spadnie, ale większy koszt pozyskania działek pod inwestycje przełoży się na wyższe ceny sprzedawanych mieszkań – prognozuje pośrednik z BIG Nieruchomości.

Drogo sprzedają się też działki w innych miastach. Jarosław Wójtowicz z działu analiz Wrocławskiej Giełdy Nieruchomości (WGN) wskazuje m.in. Łódź, gdzie firma Echo Investment kupiła grunt na rogu ul. Piłsudskiego i Kilińskiego za 15,1 mln zł. Z kolei za działkę o powierzchni ok. 1,5 ha ziemi w rejonie ul. Buforowej we Wrocławiu Murapol zapłacił 9,5 mln zł.

Zdaniem Jarosława Wójtowicza inwestorzy starają się być dość ostrożni. – Rynek jest wyważony i stabilny, a wzrost cen gruntów w największych miastach wynosi kilka procent. Ceny działek z najlepszymi adresami są jednak bardzo wygórowane – przyznaje ekspert WGN. – Najwięksi deweloperzy chętnie powiększają bank ziemi. Widać też trend rozbudowywania osiedli na przedmieściach.

Polowanie na okazje

O wzroście cen gruntów mówi także Mateusz Juroszek, wiceprezes spółki deweloperskiej Atal. – Działki drożeją szczególnie w Warszawie i Krakowie – mówi Juroszek. – Nasza firma działa w siedmiu największych aglomeracjach w Polsce. Ta dywersyfikacja pozwala nam prowadzić selektywną politykę zakupu terenów inwestycyjnych. Kupujemy te działki, które wyróżniają się atrakcyjną ceną i dobrą lokalizacją. Nie bierzemy udziału w wyścigu cenowym, korzystamy z okazji. W ciągu trzech kwartałów 2017 roku na grunty w Warszawie, Poznaniu, Trójmieście, Katowicach i Krakowie wydaliśmy 185 mln zł – podaje.

Wiceprezes Atalu podkreśla, że jego firma stara się jak najszybciej zabudowywać kupione działki. – Wolimy nie tworzyć banków ziemi. Zdecydowanie efektywniejszym modelem jest możliwie szybko rozpoczęta sprzedaż, co ma pozytywne przełożenie na marże – wyjaśnia.

Grupa Murapol, jak podaje prezes firmy Nikodem Iskra, w 2017 roku wydała na grunty prawie 280 mln zł. – Kupiliśmy ponad 21 ha terenów inwestycyjnych położonych zarówno w miastach, w których działamy od wielu lat, jak Gdańsk, Poznań, Warszawa, Łódź, Wrocław, Katowice, Siewierz, jak i na nowych rynkach, czyli w Gdyni, Gliwicach oraz Zossen koło Berlina – wskazuje. – Zakontraktowaliśmy też zakup kolejnych, niemal 45 ha gruntów w 11 miastach: w Edynburgu oraz na polskim rynku – w Warszawie, Poznaniu, Katowicach, Siewierzu, Wrocławiu, Bielsku-Białej, Łodzi, Krakowie, Sosnowcu i Mikołowie.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.gawronska@rp.pl

"Rzeczpospolita"