r e k l a m a

Ratusz nie chce ominąć Dźwigowej przez teren PKP

kmaj,rbi 17-11-2011, ostatnia aktualizacja 17-11-2011 12:14

Milion złotych kosztowałby miasto objazd tuneli na Dźwigowej, które będą zamknięte co najmniej do wiosny. Ratusz wyłożyć pieniędzy jednak nie chce.

Propozycję uruchomienia linii autobusowej, która połączyłaby Włochy z Bemowem, złożył burmistrz tej pierwszej dzielnicy Michał Wąsowicz. Takie połączenie odbywało się przez teren PKP nad Dźwigową, której remont wciąż się przedłuża.

– Mieszkańcy skarżą się, że nie ma jak tam przejechać – tłumaczy burmistrz Włoch. – Proponujemy więc, by stworzyć linię autobusową, która w ciągu 10 – 15 minut przewiezie pasażerów spod dworca PKP Włochy do Fortu Wola. Prowadziłaby przez ulice Parowcową, Notecką,  tereny PKP, Grodziską i Sowińskiego – wyjaśnia.

Nie jest to jednak takie proste.

– Przejazd próbny wykazał, że krótki autobus jest w stanie tam wjechać – mówi wicedyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Andrzej Franków.

– Ale bez przebudowy 800 metrów odcinka drogi się na to nie zgodzimy. To byłoby zbyt duże zagrożenie dla bezpieczeństwa pasażerów – zastrzega.

Jak obliczył Zarząd Dróg Miejskich, przebudowa ulicy kosztowałaby ponad 1 mln zł. Tych pieniędzy wykładać nie zamierza.

– Nie planujemy przebudowy tej drogi, bo nie nadaje się na bezpieczny objazd.  To droga techniczna do betoniarni i torów przeładunkowych, która przecina 12 torów kolejowych – mówi rzecznik ZDM Adam Sobieraj.

Budowa odwodnienia dla trzech zalewanych 60-letnich tuneli na Dźwigowej miała potrwać do 30 listopada. Według dyrektora Zakładu Remontów i Konserwacji Dróg Wiktora Wojewódzkiego, najwcześniej w lutym uda się przywrócić przejazd dla komunikacji po betonowych płytach.

Życie Warszawy