r e k l a m a

Każde działanie jest dobre

Przemek Dziubłowski 05-07-2010, ostatnia aktualizacja 06-07-2010 22:04

Dziś urodziny dalajlamy, duchowego przywódcy Tybetu. O tym, jak obchodzi się je w Warszawie, mówi Dariusz Paczkowski, artysta zaangażowany w walkę o sprawy wolnościowe, autor Galerii Tybetańskiej.

autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa

Co roku obchodzisz urodziny Dalajlamy?

Dariusz Paczkowski: Tak, ale za każdym razem inaczej. To dobry pretekst, by przypominać o sytuacji w Tybecie. I to w sposób radosny, bo obchodzimy też rocznice stanowczo smutne. Choćby 10 marca, wybuch krwawo stłumionego tybetańskiego powstania.

Niczym muzyk rockowy ruszyłeś w trasę po Polsce. Ale nie grasz, tylko malujesz „Graffiti dla Tybetu”. Skąd ten pomysł?

Taka ogólnopolska akcja zwraca uwagę na problem. Wiem, bo przed olimpiadą w Pekinie także podobnie działałem – wówczas pozostawiałem murale z medalistami z przestrzelonymi głowami. Teraz przypominam słowa z powszechnej deklaracji praw człowieka. A że jesteśmy w trasie, zdarzają się spontaniczne sytuacje – choćby w Chełmży, gdzie utknęliśmy, bo zepsuł się samochód, i gdzie powstało kilka prac. Jedna na barze z kebabem w centrum miasteczka. To było wydarzenie.

W ub. roku na murze przy skrzyżowaniu Kasprzaka i Prymasa Tysiąclecia namalowałeś tabliczkę „Rondo Wolnego Tybetu“. Wczoraj w tym miejscu kontynuowałeś pracę, tworząc Galerię Tybetańską.

Dzięki tym muralom już wszyscy mówią o tym miejscu rondo Wolnego Tybetu, choć władze wciąż nie zdecydowały o nadaniu tej nazwy. Chcemy rozwijać ten projekt – stąd Galeria Tybetańska. Tych prac będzie więcej.

Dziś w klubie Powiększenie wernisaż twojej wystawy „Graffiti dla Tybetu”. Co zobaczymy?

Zdjęcia z akcji. Zapraszam wszystkich od godz. 17. Będą też kuchnia, filmy i muzyka.

Zagra grupa Kryzys...

Robert Brylewski, lider zespołu, od razu się zgodził, by zagrać dla Tybetu. Cieszę się, że wciąż są tacy ludzie.

Przeczytaj również blog "Życie Kultury" dziennikarza Życia Warszawy, Przemka Dziubłowskiego

Życie Warszawy