r e k l a m a

Kolejni prezydenci stworzyli Gmurków z Kasprowicza

14-10-2008, ostatnia aktualizacja 14-10-2008 21:25

Dzięki decyzjom władz miasta w sprawie terenu na Kasprowicza powtórkę "Gmurków" mamy murowaną - pisze oburzony czytelnik, w reakcji na artykuł "Wpuszczeni w uliczkę".

ul. Kasprowicza. Miasto samo zafundowało sobie nowych Gmurków
autor zdjęcia: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa
ul. Kasprowicza. Miasto samo zafundowało sobie nowych Gmurków

Pod kierownictwem prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego zrezygnowano zprzebudowy ul. Kasprowicza przy okazji budowy metra (oprócz budowy Muzeum Powstania zrezygnowano wtedy prawie z wszystkich inwestycji), za czasów komisarza Kazimierza Marcinkiewicza sprzedano działkę przy ul.Kasprowicza deweloperowi, a za czasów prezydentury HannyGronkiewicz-Waltz wydano pozwolenie na budowę BEZ miejscowego planuzagospodarowania.

Ani CBA, ani Biuro Julii Pitery sprawą się nie zajmuje. Tak jak przez lata nie może ustalić jacy "rzeczoznawcy" podpisali się pod opinią, że po wybudowaniu Arkadii nie wzrośnie ruch na rondzie Radosława, a więc nie warto od dewelopera Arkadii żądać zbudowania skrzyżowania wielopoziomowego. Widocznie ustalenie tych rzeczoznawców i osób, które wydały pozwolenie na budowę bez planu zagospodarowania terenu, przekracza możliwości instytucji kierowanych przez P. Julię Piterę i Mariusza Kamińskiego. Dzięki takim decyzjom powtórkę "Gmurków" mamy murowaną. A ja mam nowy dylemat: na dwie z ww. osób oddałem mój głos. Dziś wiem, że w obu wypadkach się pomyliłem, ale czy w następnych wyborach będzie jakiś godny kandydat na włodarza mojego miasta ?

Z poważaniem dla redakcji,

Tadeusz Szostak

ŻW Online