Do sądu za wódkę z colą
Prokuratura skierowała akt oskarżona wobec kobiety, która po spowodowaniu kolizji zeznała, że piła alkohol, ale potem to odwołała. Stwierdziła, że ktoś podał jej colę z wódką - ustaliło Życie Warszawy.
Do żoliborskiego sądu został przesłany akt oskarżenia przeciwko Monice S., studentce, córce znanego bemowskiego przedsiębiorcy. Prokuratura postawiła jej zarzut kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu.
- Kobieta odmówiła zeznań, nie przyznała się do winy - mówi jeden ze śledczych.
S. była bohaterką artykułów, które opublikowaliśmy kilka miesięcy temu w Życiu Warszawy.
Przypomnijmy: w listopadzie w artykule „Cud w prokuraturze“ opisaliśmy przypadek młodej kobiety. W maju 2008 r. spowodowała ona kolizję na moście Grota-Roweckiego.
Była godz. 1.40. Pięć minut później przy rozbitym samochodzie pojawili się policjanci. Cztery razy badali trzeźwość kobiety. W wydychanym powietrzu miała od 1,5 do 1,74 promila.
Monika S. przyznała się, że kierowała autem po alkoholu i złożyła w żoliborskiej prokuraturze wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Na jej poczet prokuratura zabezpieczyła 400 zł.
Jednak kilka tygodni później Monika S. wycofała swój wniosek. Stwierdziła, że przed kolizją nie piła i zjadła tylko sałatkę owocową. W prokuraturze potwierdzili to jej rodzice. Kobieta przedstawiła też dwóch świadków. Jeden z nich zeznał, że po zdarzeniu dał Monice S. butelkę z colą wymieszaną z wódką. Kobieta stwierdziła, że nie wiedziała, ile napoju wypiła, nie czuła też jego smaku.
Tymczasem z notatki służbowej policjantów wynika, iż na miejscu kolizji świadków nie było. Monika S. nie mówiła mundurowym, że przed badaniem trzeźwości cokolwiek piła. Żoliborska prokuratura oczyściła studentkę z zarzutu i umorzyła śledztwo.
Po naszym artykule prokurator generalny uchylił prawomocne postanowienie Prokuratury Rejonowej Warszawa - Żoliborz, gdyż uznał je za przedwczesne.
W tym tygodniu sąd grodzki rozpatrzy inną sprawę przeciwko Monice S. Zdecyduje czy ukarać ją za spowodowanie kolizji.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook