Simon Mol nie żyje

mz 11-10-2008, ostatnia aktualizacja 12-10-2008 20:52

Kameruńczyk Mol umarł w piątek w szpitalu zakaźnym na Woli, gdzie przebywał po wyjściu z aresztu. Szpital nie chce jednak potwierdzić tej informacji.

Simon Mol
autor zdjęcia: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
Simon Mol

Kilka dni temu sąd zawiesił proces M. z powodu bardzo ciężkiego stanu oskarżonego. We wrześniu Sąd Rejonowy dla Warszawy-Żoliborza podjął decyzję o uchyleniu - ze względu na zły stan zdrowia - aresztu, w którym M. przebywał od czasu zatrzymania w styczniu 2007 r. Areszt zamieniono na zakaz opuszczania kraju, połączony z zatrzymaniem paszportu.

Simonowi M. stawiano 13 zarzutów - 11 dotyczyło zakażenia kobiet wirusem, jeden - narażenia kobiety na taką chorobę, a jeden - posiadania bez pozwolenia białej broni. Groziło mu do 10 lat więzienia.

Po zatrzymaniu M. twierdził, że nie zdawał sobie sprawy, że jest chory i że w 1999 r. przechodził badania, które nie wykazały, że jest nosicielem wirusa HIV. Z ustaleń policji wynikało jednak, że o chorobie informowały go m.in. zakażone kobiety. Niektóre z nich mówiły, że działał z premedytacją i oskarżał je o rasizm, gdy chciały się zabezpieczać. Simon M. przedstawiał się jako uchodźca polityczny z Kamerunu, poeta, pisarz i dziennikarz. Przyjechał do Polski w 1999 r.

TVN 24