Mały mrówkojad Zet już zaczipowany
Za sprawą chipa pod skórą na całym świecie będzie wiadomo, co dzieje się z najmłodszym mrówkojadem ze stołecznego zwierzyńca.
Mrówkojadami w warszawskim ogrodzie zoologicznym opiekuje się Beata Jankowska, która pracuje tu 15 lat. Dlatego to ona musiała trzymać miesięcznego Zeta na rękach, gdy weterynarz wprowadzał pod jego skórę miniaturowe urządzenie elektroniczne.
– Wszystkie nasze zwierzęta są zaczipowane. Gdy do Warszawy przyjechały szympansice, to po odczytaniu ich czipa wiedzieliśmy nawet, kiedy miały obcinane paznokcie – tłumaczy Ewa Zbonikowska, szefowa Działu Dydaktycznego zoo.
Każdy chip jest zarejestrowany w międzynarodowym systemie identyfikacji zwierząt. Dzięki niemu nowi opiekunowie zwierzęcia będą o nim wszystko wiedzieli. W przyszłości międzynarodowy koordynator tego gatunku zdecyduje, do którego ogrodu trafi Zet.
– Ale to się stanie najwcześniej za dwa lata – mówi Ewa Zbonikowska. – Bo małe mrówkojady potrafią siedzieć na grzbiecie matki nawet do trzeciego roku życia. Choć są już duże, to niedojrzałe emocjonalnie – dodaje.
Zeta z rodziną można już oglądać. Do tej pory ich domek był oddzielony taśmą od zwiedzających. Teraz zostało tylko ogłoszenie, by nie pukać w szybę. Takie nieeleganckie zachowanie doprowadza do szału małego mrówkojada i jego mamę.
Zwierzęta te – z wyglądu flegmatyczne i ospałe – są prawdziwymi furiatami. Nawet, gdy ogrodnik kosi trawę przy domku mrówkojadów, Beata w tym czasie odwraca ich uwagę, by się nie denerwowały.
Choć tłumy zwiedzających są mrówkojadom nie na rękę, to pracownicy zoo się cieszą. Wczoraj ogłosili, że w tym roku padł rekord frekwencyjny – 670 tys. zwiedzających. W zoo liczą, że do końca roku uda się pobić kolejny rekord – 700 tys. zwiedzających.
I może się to udać, bo teraz obowiązuje zimowa zniżka za wstęp: bilet normalny kosztuje 7 zł, ulgowy 4 zł (promocja do końca lutego 2009 r.).
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook