Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Skorpionomiś, czyli Pragozwierz

rr 01-06-2011, ostatnia aktualizacja 02-06-2011 00:39

Dzieciaki z Pragi-Północ zwiedzały zoo. Teraz będą tworzyć swojego zwierzaka. Wyobraziły go sobie tak: skorpionojeleniojaguaroniedźwiedź.

Tomasz Wołkow, pedagog ulicy ze stowarzyszenia Grupa Pedagogiki i Animacji Społecznej, na pytanie: „A co to pragozwierz?", odpowiada: – Tajemnica. Dzieci zaczęły go dopiero wczoraj robić. I przed zaprezentowaniem instalacji za wiele byśmy nie chcieli zdradzać. To będzie hybryda.

Grupa Tomasza Wołkowa pomaga trudnym dzieciom i młodzieży z praskich ulic. Instalację przygotowuje dziesięcioro z nich, artyści mają od dziesięciu do 15 lat. Na Gpas.org.pl stowarzyszenie o swych celach informuje tak: „Dzieci spędzające większą część czasu na ulicach i podwórkach to coraz częstszy obrazek w praskiej dzielnicy. Uciekają z domów, ze szkół, są wyrzucane ze świetlic i klubów. Czują się odrzucone przez wszystkich. (...) Dlatego, by do tego nie dopuścić, by dzieci nie powielały schematu życia rodziców, jesteśmy z nimi i proponujemy im alternatywę dla nudy, pustki i bezczynności". Jednym z pomysłów na praskie dzieciaki były wizyty w zoo.

– Od lat współpracujemy ze stowarzyszeniem. Ono nie ma stałej siedziby, więc jego pracownicy poznają z dziećmi różne fajne miejsca. Zorganizowaliśmy dla nich cykl zajęć. Uczniowie poznawali ogród i zwyczaje zwierząt. I na bazie tego, co zobaczyli i zapamiętali, mieli zrobić pragozwierza. Bo chcemy, by takie spotkania były twórcze, by podczas zwiedzania nie gapić się bezmyślnie na zwierzaki – tłumaczy Agata Borucka z działu dydaktycznego zoo.

Na pragozwierza pieniądze wyłożyło stołeczne Biuro Edukacji. W magazynie przy ul. Inżynierskiej stoją już dwie nogi zwierza tworzonego z żywicy, siatki i prętów. Dzieciaki same go zaprojektowały. Będą go dalej tworzyły w piątek. – Pragozwierz będzie wielkości człowieka i stanie na terenie ogrodu. Ma tam stać cały rok. Chcemy, by uroczyste odsłonięcie pragozwierza odbyło się pod koniec czerwca – zapowiada Tomasz Wołkow.

Pragozwierz to już druga rzeźba, po Panu Gumie z ul. Stalowej, robiona przez praskie dzieciaki wspólnie z artystami.

Życie Warszawy

Najczęściej czytane