r e k l a m a

Ukraino, do dzieła

Jarosław Stróżyk , Maciej Białek , mkd 03-07-2008, ostatnia aktualizacja 04-07-2008 07:35

Po wizycie Michela Platiniego, prezydenta UEFA, w Warszawie i w Kijowie, prace powinny ruszyć pełną parą. Platini w Polsce głównie milczał, na Ukrainie zaś pospieszał. Władze Polski i Ukrainy obiecują natychmiastowe wzmożenie prac.

Michel Platini był oszczędny w pochwałach dla Polski, zdecydowanie pospieszał Ukrainę.
autor zdjęcia: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Michel Platini był oszczędny w pochwałach dla Polski, zdecydowanie pospieszał Ukrainę.

We wtorek cała Polska, wstrzymawszy oddech, czekała na choćby jedno słowo prezydenta UEFA. Platini powiedział jednak tylko tyle, że stracił głos w trakcie rozmów. Premier Tusk zaś tryskał optymizmem i powiedział, że UEFA docenia wysiłki Polski w przygotowaniu Euro 2012. Zgodne jest to z oficjalnym, choć dość lakonicznym, komunikatem Platiniego. Jednocześnie polskie władze podkreślały, że spotkanie z prezydentem UEFA miało być spotkaniem roboczym, a nie propagandowym.

W Kijowie prezydent UEFA był już w lepszej formie. Spotkał się z całą ekipą odpowiedzialną za przygotowania Ukrainy do Euro 1012. Tymoszenko podkreślała wielokrotnie, że Ukrainie zależy na tym, aby być wiarygodnym i solidnym partnerem w tym przedsięwzięciu.

Ukraińcy postawili na propagandę i działanie - pokazali Platiniemu m.in. ćwiczenia bezpieczeństwa na jednym z kijowskich stadionów, w których wzięło udział 1,5 tysiąca policjantów. Po inspekcji prezydenta UEFA wszystko wskazuje jednak na to, że jest to zasłona dymna, za którą nasz partner w organizacji Euro 2012 próbuje schować niedociągnięcia i opóźnienia. Na dzień dzisiejszy bowiem Polska wydaje się być zdecydowanie lepiej do imprezy przygotowana.

Platini był dość oszczędny w pochwałach - wskazał za to Ukrainie wiele elementów, nad którymi musi ona popracować i kilkukrotnie podkreślił, że wskazany jest pośpiech w rozpoczęciu prac. Chodzi m.in. o stadion olimpijski, w pobliżu którego nadal znajduje się centrum rozrywkowo-handlowe, które ze względów bezpieczeństwa miało zostać już dawno rozebrane.

Pomoc Ukrainie zaoferowała ostatnio Dania, która - według słów ministra spraw zagranicznych tego kraju - tylko czeka na sygnał.

W obliczu czarnego PRu, praktykowanego ostatnio przez włoskie media, Polacy i Ukraińcy byli pełni niepokoju. Wizyta Platiniego uspokoiła ich trochę, ale nadal pozostały pewne wątpliwości.

rp.pl