Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Wokół mniejszych miast też są tereny na inwestycje

Rafał Mierzejewski 01-09-2017, ostatnia aktualizacja 01-09-2017 00:00

W województwie mazowieckim nie utworzono specjalnej strefy ekonomicznej, ale kilka stref z sąsiednich regionów powołało w regionie swoje podstrefy.

Na północnym Mazowszu utworzono podstrefy Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Podstrefy funkcjonują w Ciechanowie, Ostrołęce, Mławie, Pomiechówku, Żurominie, Zakroczymiu i Płońsku. Flagową inwestycją może się pochwalić Mława, z miejscowym zakładem produkcyjnym i serwisowym światowego potentata LG. Koreańczycy zatrudniają około 2200 pracowników, czyli zdecydowaną większość spośród 3482 osób zatrudnionych we wszystkich mazowieckich podstrefach WMSSE. Fast-Fol, producent worków foliowych deklaruje w Mławie nakłady 6 mln zł. Szczególne nadzieje wiąże się w ostatnim czasie z podstrefą w Pomiechówku. Zarządzający z Olsztyna dostali na jej uzbrojenie około 50 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego. Położona nieopodal modlińskiego lotniska podstrefa budzi duże zainteresowanie inwestorów. – To bodaj największy projekt uzbrojenia gruntów ze środków europejskich. Mamy tam do dyspozycji 130 ha. Firma Cukiernicza MW Janczewscy już dostała zezwolenie na działalność w podstrefie, a producent bloczków silikatowych, przedsiębiorstwo SIL-PRO deklaruje nakłady w wysokości najmniej 85 mln zł – mówi „Rzeczpospolitej" Grzegorz Smoliński, prezes zarządu Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Nieco słabiej funkcjonuje podstrefa w Ostrołęce, ostatnio nie wydaje się tam nowych pozwoleń na inwestycje. W Żurominie według prezesa Smolińskiego w tym roku zostaną wydane trzy zezwolenia.

W kwietniu zezwolenie na inwestycję w Ciechanowie uzyskała francuska firma kosmetyczna Chromavis, obiecując 24 mln zł nakładów. W Zakroczymiu spółka ILS powołała Europejskie Centrum Logistyki i Rozwoju. Na 15-hektarowej działce powstało największe w Europie Środkowo-Wschodniej centrum logistyczne branży motoryzacyjnej. Firma zadeklarowała poniesienie nakładów inwestycyjnych w wysokości 155 mln zł oraz zatrudnienie 200 nowych pracowników. – Także nie jest prawdą, że północne Mazowsze opiera się na rolnictwie i przemyśle spożywczym. W coraz większym stopniu przyciągamy inwestorów z sektora usług i przemysłu lekkiego – dodaje Smoliński. Prezes zauważa, że problemem subregionu jest średnio o 15 proc. niższa niż na Warmii i Mazurach pomoc publiczna, stąd część inwestorów woli lokalizować nowe przedsięwzięcia w Nidzicy. – Da się również zauważyć, że region w mniejszym stopniu absorbuje środki unijne, nawet w porównaniu z województwem warmińsko-mazurskim – spostrzega prezes WMSSE. Niemniej północne Mazowsze może się pochwalić łącznie sporymi nakładami inwestycyjnymi, biorąc pod uwagę wszystkie podstrefy WMSSE. W podstrefach zainwestowano 1,313 mld zł. To dobry wynik, dla porównania zatrudniająca dwa razy więcej osób Kamiennogórska Specjalna Strefa Ekonomiczna Małej Przedsiębiorczości na Dolnym Śląsku może się pochwalić wynikiem 2,4 mld zł. – Dysponujemy jeszcze dużą ilością gruntów pod inwestycje. Spośród 271 ha zagospodarowano 90 ha – wyjawia nam Krzysztof Gąsior, dyrektor Departamentu Infrastruktury w WMSSE. Na południu województwa podstrefy w Iłży i Szydłowcu stworzyła Specjalna Strefa Ekonomiczna „Starachowice". Choć w Iłży nie wybudowano jeszcze żadnego zakładu, to zarząd starachowickiej strefy deklaruje, że pozyskał pierwszego inwestora. – To pocieszające, praktyka funkcjonowania stref bowiem pokazuje, że pierwszy przedsiębiorca przyciąga kolejnych. O ile Szydłowiec jest położony przy drodze krajowej, o tyle wadą tej podstrefy jest słabe skomunikowanie z systemem głównych dróg – mówi nam Miłosz Pamuła, wiceprezes zarządu Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Podstrefa szydłowiecka potrzebuje z kolei wniesienia nowych gruntów, ponieważ tylko jeden pozostaje niezagospodarowany przez inwestorów. Charakterystyczny dla południowej części województwa jest odpływ siły roboczej przy jednocześnie wysokim bezrobociu. – Zatrudnienie w SSE „Starachowice" na terenie województwa mazowieckiego kształtuje się obecnie na poziomie 188 etatów. Przedsiębiorcy zainwestowali prawie 38 mln zł. 

"Rzeczpospolita"