Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Dwa mosty leżą, druga linia stoi

Konrad Majszyk 17-11-2008, ostatnia aktualizacja 17-11-2008 21:05

Pierwsza linia metra dojeżdża do Młocin, drugiej jeszcze nawet nie rozpoczęto. Mostów też nie ma. Ale jest szansa na aglomeracyjny bilet – tak na półmetku rządów PO wygląda miejska komunikacja.

Metro dojechało w tym roku z Kabat do Młocin. Budowa tych 23 km torów trwała od 1983 roku
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
Metro dojechało w tym roku z Kabat do Młocin. Budowa tych 23 km torów trwała od 1983 roku

- Stolica nie jest wcale aż tak zakorkowana. Przyjechali koledzy z innych miast i mówią, że tu jest fajnie – tą telewizyjną wypowiedzią z 30 września prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zdenerwowała warszawiaków, którzy codziennie tracą czas w korkach. Z sondażu „ŻW“ przeprowadzonego na półmetku rządów PO wynika, że warszawiacy wciąż są niezadowoleni przede wszystkim ze stanu z komunikacji i dróg.

Krasińskiego: cała wstecz

Najpierw o dwóch klęskach. Hanna Gronkiewicz-Waltz szła do wyborów 2006 r. z hasłem budowy drugiej linii metra. I co? Skończyła linię pierwszą, zamykając okres 25 lat zmagań z inwestycją. Przetarg na drugą linię skończył się zaś fiaskiem z powodu zawyżonych cen. W lutym nastąpi otwarcie ofert w drugim przetargu. Miastu jest na rękę kryzys ekonomiczny, który sprzyja obniżeniu cen.

Druga sprawa: mosty. Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz zapowiadał wbicie w tym roku pierwszej łopaty pod budowę mostu Północnego. Wyszło jak zawsze: start inwestycji przełożono na 2009 r. Przygotowania do budowy mostu Krasińskiego zostały zaś wyhamowane z powodu obaw władz wpływowego Żoliborza, że most Krasińskiego powstanie przed Północnym i zakorkuje tę dzielnicę.

Inwestycje drogowe miał pchnąć do przodu utworzony w lipcu Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych pod wodzą Anny Piotrowskiej. Nowa instytucja straciła część sezonu budowlanego na urządzanie nowych biur i wojenki podjazdowe z Zarządem Dróg Miejskich Grażyny Lendzion. Przez kilka miesięcy udało się co prawda ruszyć z budową al. Rzeczypospolitej, ale w tym roku, wbrew zapowiedziom, nie zacznie się budowa ul. Nowolazurowej ani praskiej obwodnicy, ani przebudowa skrzyżowania Al. Jerozolimskich z Łopuszańską.

Kiepski wynik drogowców ratuje ZDM, który od lat sprawnie remontuje ulice w weekendy, czego efekty widać już na mieście. Za sukces prezydent miasta może uznać też działanie powołanego przez nią koordynatora inwestycji Wiesława Witka, dzięki któremu wodociągowcy przestali wreszcie rozkopywać wyremontowane ulice.

ADHD i czarny rycerz

Od inwestycji drogowych lepiej wypada komunikacja. Prezydent zrobiła dobry ruch kadrowy, ściągając na szefa Zarządu Transportu Miejskiego Leszka Rutę: człowieka, o którym mówi się, że ma „urzędnicze ADHD“, bo nie boi się działać. Ekipie Ruty udało się wprowadzić rzeczy pozornie proste, dla których wcześniej istniała tylko jedna odpowiedź: „nie da się“, np. kursowanie metra w weekendy w nocy, dogadanie się z kilkoma samorządami w sprawie biletu aglomeracyjnego, wprowadzenie tzw. biletów osobistych czy 20-minutowych. Jednak i jemu zdarzają się wpadki, np. propozycja malowania od nowa autobusów.

Rolę czarnego rycerza i hamulcowego stołecznego transportu nadal gra miejski inżynier ruchu Janusz Galas, który zasłynął urzędniczym asekuranctwem i interpretowaniem wątpliwości prawnych na niekorzyść uczestników ruchu. Z tego powodu mieliśmy już aferę z usuwaniem strzałek do warunkowego skrętu w prawo, a teraz spektakularną klapę systemu zarządzania ruchem, który wszędzie na świecie zmniejsza korki, a u nas je zwiększył.

Oceniamy komunikację

Plusy

- rozszerzenie wspólnego biletu do Pruszkowa i Sulejówka i realne perspektywy objęcia nim w 2009 r. kolejnych miejscowości

- na ulice wyjechało 550 nowych autobusów i 45 tramwajów (część zamówionych przez poprzedników)

- rekordowe 110 km ulic naprawionych w tym roku w ramach weekendowych remontów

- wytyczenie pasa tylko dla tramwajów na moście Śląsko-Dąbrowskim i plan bus-pasów w całym mieście, m.in. na Trasie Łazienkowskiej

Minusy

- fiasko przetargu na drugą linię metra między rondem Daszyńskiego a Dworcem Wileńskim

- niedotrzymanie terminu budowy mostu Północnego i wyhamowanie przygotowań do przeprawy wzdłuż ul. Krasińskiego

- kuriozalny przebieg inwestycji, np. wyciszenie torów w Al. Jerozolimskich, po którym zrobiło się głośniej

- słabe tempo przygotowań do inwestycji drogowych, np. przebudowy skrzyżowania Al. Jerozolimskich z Łopuszańską czy budowy praskiej obwodnicy.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy