Kupcy: czas mija, zgody nie ma
Kupcy nie porozumieli się z miastem w sprawie budowy galerii na pl. Defilad. Mieli na to czas do tej niedzieli, a kolejne spotkanie wyznaczono dopiero na piątek.
Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczych miało wybudować dom handlowy na pl. Defilad i wynająć handlowcom z KDT trzy kondygnacje po cenach komercyjnych – taką propozycję przedstawił handlowcom z KDT wiceprezydent Andrzej Jakubiak pod koniec września. Wtedy to zakomunikował kupcom, że to nie oni dostaną obiecywaną dzierżawę gruntu na pl. Defilad i nie oni zbudują tam obiekt handlowy.
– Jeśli chcą tu pozostać, mogą skorzystać z oferty MPRO lub wynająć powierzchnie handlowe w innych rejonach miasta – tłumaczył wiceprezydent. Wyznaczył termin porozumienia na 30 listopada.
– Ale jeśli kupcy się nie zdecydują, domu towarowego na pl. Defilad budować nie będziemy – zastrzegał. Dwa spotkania zainteresowanych stron nie przyniosły rezultatów. Główny punkt sporny to pieniądze za wynajem. Uczestnicy sporu nie chcą ujawniać, o jaką sumę chodzi.
– Wiadomo, że na pl. Defilad musi powstać nowoczesny budynek klasy A. To kosztuje – mówi szef MPRO Andrzej Ners i dodaje, że propozycja przedstawiona przez kupców jest nie do przyjęcia.
Handlarze nie godzą się na kosztorys miejskiej spółki. – Oz-nacza to, że musimy z góry zapłacić 80 mln zł, więc w 40 proc. mamy sfinansować budowę. A potem płacić komercyjny czynsz – mówi prezes KDT Dariusz Połeć. Różnice są duże. Z naszych informacji wynika, że za miesięczny wynajem 15-metrowego boksu MPRO chce 8,6 tys. zł, a kupcy chcą płacić niecałe 2 tys. zł.
Kolejne spotkanie stron w piątek 5 grudnia. Wiceprezydent nie chciał nam powiedzieć, czy zgadza się na przedłużanie negocjacji. – 30 listopada to chyba nie był sztywny termin – przypuszcza Połeć. Dodaje, że kupcy chcą się porozumieć, ale przy takich warunkach szanse są niewielkie. Jeśli do niego nie dojdzie, KDT musi za miesiąc opuścić halę.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook