Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Stołeczne skrzaty mistrzami Polski

KASZAJ 02-07-2008, ostatnia aktualizacja 02-07-2008 18:33

Paulina Lewandowska i Filip Gresk zostali zwycięzcami letnich mistrzostw Polski skrzatów (do lat 12) rozegranych na kortach klubu DeSki.

Filip Gresk (żółta koszulka) ma 12 lat i mierzy 180 cm
autor: Dominik Pisarek
źródło: Fotorzepa
Filip Gresk (żółta koszulka) ma 12 lat i mierzy 180 cm

Dla gospodarzy imprezy był to szczęśliwy turniej. Na podium stanęły bowiem dwie reprezentantki tego klubu – zwyciężczyni Paulina Lewandowska, która nie straciła w mistrzostwach ani jednego seta (w finale pokonała Dianę Siemianowską 6:4, 6:4), i trzecia Aleksandra Durzyńska. Obie były też drugie w deblu. Wśród chłopców triumfował zawodnik Warszawianki Filip Gresk.

Paulina urodziła się w Częstochowie, ale od pół roku trenuje w stolicy. Karierę zaczęła w wieku siedmiu lat. – Wiem, że to dość późno. Nikt jej jednak nie zmuszał do gry w tenisa. Kiedyś jechała z mamą do szkoły i po drodze zobaczyła korty. Stwierdziła, że chce spróbować – wyjaśnia ojciec Mariusz Lewandowski, który kiedyś grał w siatkówkę w AZS Częstochowa. Choć Paulina trzyma rakietę w ręku dopiero od pięciu lat, ma już na swoim koncie kilka znaczących osiągnięć. Trzy razy była mistrzynią Polski w singlu, raz w deblu i trzykrotnie zdobywała złoty medal w drużynie. – Na pewno ma duży talent. Bardzo bym chciał, żeby kiedyś grała zawodowo, ale na razie jest to bardzo odległa sprawa – dodaje pan Mariusz.

Bardzo ciekawą postacią jest najlepszy wśród chłopców Filip Gresk (w finale pokonał Mateusza Górskiego 4:6, 6:2, 10:1). 12-latek przez trzy lata trenował w najsłynniejszej akademii świata Nicka Bollettieriego. Niedługo wyjeżdża do Czech, gdzie będzie się szkolił pod okiem byłego słynnego gracza Jiriego Novaka. Filip ma znakomite warunki – mierzy 180 cm, a jego numer... buta wynosi 47,5 cm. Z mamą rozmawia po polsku, a z tatą, który jest Amerykaninem, po angielsku.

Życie Warszawy