Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Kobiety chcą biegać nocą w Warszawie

ika 29-06-2013, ostatnia aktualizacja 29-06-2013 16:57

Sześć tysięcy kobiet zgłosiło się do niedzielnego biegu nocnego w Warszawie na dystansie 5 km. She Runs The Night będzie jedną z największych imprez tego typu w Europie.

Fot. USAG-Humphreys
źródło: www.flickr.com
Fot. USAG-Humphreys

Początkowo bieg miał się odbyć 9 czerwca, jednak z powodu ulewy, która zalała znaczną część stolicy, został odwołany. Nowy termin - 30 czerwca - nie spowodował spadku frekwencji, a wprost przeciwnie. Jak poinformował PAP Maciej Lasoń z firmy Nike, która jest głównym organizatorem zawodów, nie było żadnych zwrotów pakietów startowych, a setki kobiet pytają wciąż o możliwość udziału w biegu.

Absolutną nowością jest czarny rynek. Po 9 czerwca pojawiły się oferty odstąpienia numeru startowego za kwotę 150-200 zł, to jest ponad dwukrotnie-trzykrotnie wyższą od oficjalnej opłaty.

Zdaniem Bogusława Mamińskiego, organizatora wielu imprez lekkoatletycznych, w Polsce więcej kobiet niż mężczyzn uprawia jogging.

"Wprawdzie nie ma danych na ten temat, ale to widać +gołym okiem+, że częściej spotyka się truchtające panie. Nie przekłada się to jeszcze na udział w zawodach, chociaż wzrost jest i tak już znaczny. Te kobiety biegają tylko dla siebie, dla zdrowia, lepszej kondycji i nie kręci je rywalizacja, tak jak mężczyzn" - wspomniał srebrny medalista na 3000 m z przeszkodami pierwszych lekkoatletycznych mistrzostw świata w Helsinkach w 1983 roku.

Dotychczas największą frekwencję w Polsce miał bieg Ireny Szewińskiej (Samsung Irena Women's Run) w Warszawie 23 czerwca. Dystans 5 km pokonało 1626 kobiet.

Jak zaznaczył Mamiński, bywają liczniejsze imprezy, ale sumowana jest frekwencja z kilku dystansów, a także z marszu (nordic walking).

"Jakby nie patrzeć, polskie dziewczyny szybko doganiają europejską czołówkę. Zawody tylko dla kobiet w wielu krajach, zwłaszcza skandynawskich, a także w Ameryce, są bardzo popularne" - dodał dyrektor Biegnij Warszawo (6 października na 10 km).

W tym roku najwięcej kobiet, w dziennej serii She Runs, wystartowało w stolicy Kolumbii Bogocie - 10 tys., a w nocnej edycji w Europie - 8 tys. w czerwcu w Londynie. Dotychczas zorganizowano 11 takich imprez na świecie, w których udział wzięło 85 tys. zawodniczek.

"Wiele moich znajomych wychodzi z założenia, że jak biegną rano do pracy, potem z rękami wyciągniętymi do kostek przez ciężkie zakupy do domu, a następnie ruszają się z odkurzaczem i ścierką po mieszkaniu - to im już sport jest niepotrzebny, bo one się tyle nabiegają, że w efekcie ciężko im pokonać te 5 km bez zadyszki" - napisała na swej stronie internetowej Sylwia.

Jak przyznała, tę formę ruchu odkryła zdecydowanie za późno. "Choć kiedyś nienawidziłam biegać, to dziś jestem nałogową biegaczką, uzależnioną od endorfin. Dziś nie umiem i nie chcę bez tego żyć".

Jak podkreślił Maciej Lasoń, wyjątkowe podejście do niedzielnych zawodów widać przede wszystkim w koncepcie trasy i formule imprezy.

"Chcemy pokazać dziewczynom, że bieganie to naprawdę dobra zabawa, która dostarcza wielu pozytywnych emocji. Stąd też koncepcja 5km+, co oznacza, że można pokonać 5 km ulicami Starego i Nowego Miasta lub... wybrać przygodę, zabawę i dać się zaskoczyć skręcając w trzy dodatkowe pętle rozmieszczone na trasie: Energii, Światła i Przyspieszenia - to tylko kilkaset metrów więcej, a wrażenia na pewno na długo zapiszą się w pamięci" - uważa przedstawiciel organizatora.

She Runs The Night w Warszawie, ze startem i metą w Parku Fontann na Podzamczu, rozpocznie się wprawdzie o godz. 21, ale już od 16 będzie otwarte tzw. miasteczko biegu. Imprezę zakończy koncert grupy rockowej Hey.

PAP